Olejniczak konkurencją dla Rosatiego
Cały czas nie wiadomo, czy powstanie jedna lista centrolewicowa do Parlamentu Europejskiego. Przeszkód jest wiele. A jedną z nich niespodziewanie może okazać się Wojciech Olejniczak - pisze DZIENNIK. Z wyliczeń polityków lewicy wynika bowiem, że realny jest scenariusz, w którym o jeden z mandatów bratobójczy bój stoczą Olejniczak i lider drugiego ugrupowania na lewicy - Dariusz Rosati.
- Rosati odrzucił niemoralną propozycję
- Cimoszewicz nie chce do Brukseli
- Nowa lewica, stare twarze
- Szef SLD wściekły na Cimoszewicza
- Lewica pójdzie na wybory rozbita
- Samoobrona chce do europarlamentu
- Olejniczak woli odejść z Sejmu
- Kopacz nie wybiera się do Brukseli
- "Tusk chce Cimoszewicza, by pognębić SLD"
- "Huebner w PO? Przecież to lewica"
- Belka w oku europosła
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak to możliwe? Jeśli powstanie jedna szeroka lista z Włodzimierzem Cimoszewiczem na czele, liderem w okręgu warszawskim ma być Rosati. A liderem w okręgu łódzkim - Olejniczak. Obaj mogą liczyć na bardzo dobry wynik. Jednak to wcale nie znaczy, że obaj dostaną mandat. "W tych wyborach możemy zawalczyć najwyżej o siedem mandatów w całej Polsce. I to przy założeniu, że zdobędziemy około 15 proc. głosów. A dziś SLD ma co najwyżej 12 proc. poparcia" - ocenia jeden z polityków Sojuszu. I dodaje: "Mandaty dla lewicy na pewno padną na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce. Bo to są największe okręgi i tam na naszą listę zagłosuje najwięcej osób. Start z pierwszego miejsca w tych okręgach to prawie pewny mandat".
>>> Olejniczak chce do europarlamentu
W pozostałych regionach sytuacja nie jest już tak klarowna. Politycy szacują, że spore szanse na mandaty mają też w Krakowie i Szczecinie. Następne w kolejce są właśnie Warszawa i Łódź. "To są podobne okręgi pod względem wielkości. Rosati w poprzednich wyborach zrobił bardzo dobry wynik. Jednak Olejniczak w Łodzi jest bardzo popularny. Dlatego ma szansę przebić Rosatiego. Więc start z jednej listy lewicy razem z Olejniczakiem jest dla niego ryzykowny" - szacuje nasz rozmówca.
Układankę może rozbić także Cimoszewicz. Jeśli wystartuje - z okręgu łączącego Podlasie oraz Warmię i Mazury - prawdopodobnie zdobędzie niezły wynik. A to oznacza, że były premier może zabrać mandat innemu politykowi lewicy.
Przeszkodą do wspólnej listy niezmiennie pozostają też demokraci. Rosati forsuje start Janusza Onyszkiewicza, który w europarlamencie należy do frakcji liberałów. Na to nie chce zgodzić się SLD. "Liberałowie w Parlamencie Europejskim są przecież w opozycji do socjalistów. Jak mamy razem startować?" - pyta jeden z naszych rozmówców.
Pojawiają się jednak argumenty, które skłaniają do powstania jednej listy. Jeden jest fundamentalny: powołane na początku lutego Porozumienie dla Przyszłości Rosatiego w sondażach na razie może liczyć na 1 proc. poparcia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!