To bulwersująca sprawa, ponieważ na ulotki przeznaczone zostały pieniądze podatników, które w Warszawie mogłyby być lepiej zagospodarowane, chociażby na częściowe rozwiązanie problemu braku miejsc w przedszkolach - twierdzi opozycja przeciwna rządom PO w stolicy.

W ulotkach pani prezydent chwali się swoimi dokonaniami, a okazją do tego jest miniony już półmetek jej rządów stolicy. Z 800 tys. ulotek, które trafią do każdego mieszkania w stolicy, mieszkańcy mogą dowiedzieć się m.in. o dokończeniu pierwszej linii metra. Dodatkowo na zamówienie rozsyłane będą też 16-stronicowe broszury informacyjne - dodaje "Nasz Dziennik".