IPN chowa akta "Bolka" przed Wałęsą
Lech Wałęsa ma zakaz wglądu do archiwalnych zasobów gdańskiego Intytutu Pamięci Narodowej, bo IPN traktuje go jak byłego agenta SB. Chodzi o dokumenty bezpieki z lat 70., które - według instytutu - zostały wytworzone przy udziale ówczesnego stoczniowca. Były prezydent chciał je przeczytać, ale mu odmówiono.
- Potknięcia Wałęsy
- Wałęsa: IPN to nie miejsce dla wnuka ubeka
- Wałęsa: Trzeba zamknąć IPN
- Reżyser nie przeprosi Wałęsy za "Bolka"
- "Wałęsa powinien zamilknąć"
- Wałęsa odwołuje się w sprawie akt IPN
- Śledczy sprawdzą, czy Wałęsa czyścił teczki
- IPN: Lech Wałęsa to "Bolek"
- Wałęsa o historyku: Wnuk ubeka
- Wałęsa przyznaje: Może kogoś wsypałem...
- Autor książki o Wałęsie odchodzi z IPN
- "Krętactwa Wałęsie nie pomogą"
- "TW" - piosenka o Lechu Wałęsie
- Były esbek: Lech Wałęsa nie donosił
- Wałęsa: Idźcie do diabła! Chwała agentom!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdański IPN powołuje się na prawo, które zakazuje osobom uznanym za agentów, wypożyczania niektórych materiałów. "Rzeczpospolita" twierdzi, że IPN odmawia też Wałęsie odtajnienia nazwisk innych tajnych współpracowników kryjących się pod konkretnymi pseudonimami.
>>> Przeczytaj protokół z przesłuchania Wałęsy przez SB
Gazeta twierdzi, że decyzja IPN wynika z ustaleń, jakie poczynili Piotr Gontarczyk i Sławomir Cenckiewicz podczas pisania książki "SB a Lech Wałęsa". Książka wywołała
burzę. Oskarżała Lecha Wałęsa o agenturalną przeszłość. Były prezydent - według autorów publikacji - był bezsprzecznie zarejestrowany przez SB jako agent
"Bolek".
Decyzji IPN nie dziwi się Cenckiewicz. "Pamiętam, że kwestia ta była poruszana, kiedy jeszcze pracowałem w gdańskim oddziale jako naczelnik. Dziwi mnie jedynie, że podjęcie tej
decyzji trwało tak długo. Decyzja ta powinna zapaść zaraz po wydaniu książki, która w pewnym sensie jest stanowiskiem IPN w kwestii agenturalności Lecha Wałęsy. Wstęp do książki
napisał przecież osobiście prezes Janusz Kurtyka" - powiedział Sławomir Cenckiewicz "Rzeczpospolitej".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!