Śledczy sprawdzają sprzedaż przez miasto budynku domu dziecka. Dziś to luksusowy hotel Villa Baltica.

W 2004 roku nieruchomość kupiła krakowska firma KFT, którą kieruje poszukiwany listem gończym Artur Ładocha. Prokuratorzy twierdzą, że dowodzi on również gangiem lichwiarzy z Krakowa, powiązanym między innymi z bandytami z podwarszawskiego Pruszkowa.

>>>Wątek afery sopockiej z luksusowymi autami

Pytań w sprawie transakcji jest kilka. Przede wszystkim - dlaczego za dom dziecka, wyceniony przez rzeczoznawcę na ponad 2,1 miliona złotych - KFT zapłaciła pół miliona mniej. CBA sprawdza przebieg dwóch nierozstrzygniętych przetargów na zakup budynku. Krakowska firma kupiła go dopiero w trzecim podejściu, gdy cena spadła do 1,6 miliona złotych - informuje "Rzeczpospolita".

Centralne Biuro Antykorupcyjne poprosiło sopocki magistrat o dokumenty w tej sprawie. Chce sprawdzić, kto stawał do dwóch pierwszych przetargów i czy przebiegły one zgodnie z prawem. Prezydentem miasta w tym czasie był Jacek Karnowski, oskarżony niedawno przez sopockiego biznesmena o żądanie łapówek.

>>>Sąd uwolnił prezydenta Sopotu
>>>Szef gdańskiego CBA: Nie jesteśmy jak NKWD

Śledczych zainteresowała również osoba Jakuba Woźniaka, który po zakupie przez KFT nieruchomości reprezentował interesy krakowskiej firmy w Sopocie, przebudowującej w tym czasie dom dziecka w luksusowy hotel - podaje "Rzeczpospolita".

Co ciekawe, Jakub Woźniak jest synem Michała Woźniaka, szefa sopockiej Platformy Obywatelskiej. Wcześniej był także asystentem pomorskiego polityka Aleksandra Halla.

Michał Woźniak twierdzi, że nie wiedział o związkach KFT z krakowskimi gangsterami. O karierze syna też nie chciał rozmawiać. "Odszedł z firmy wiele lat temu, po wielkiej awanturze" - powiedział tylko "Rzeczpospolitej" szef sopockiej PO.