Kaczyński: Nie widzę zalotów Tuska
Czy możliwy jest sojusz PiS z PO, o którym mówili prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk? Jarosław Kaczyński nie jest aż takim optymistą. "Jakoś nie dostrzegam zalotów ze strony Donalda Tuska. PiS to nie panna na wydaniu" - mówi prezes PiS tygodnikowi "Wprost".
- PO-PiS-owa rzeźnia nad przepaścią
- "Gęsicka byłaby dobrym premierem"
- Prezes PiS chciałby znowu być premierem
- Kaczyński chciał oddać władzę kobiecie
- PO i PSL chcą się pogodzić dzięki kryzysowi
- PiS: dwie szkoły walki z kryzysem
- Mało kto ogląda prezydenta na YouTube
- Bankowcy i prezydent o planach na kryzys
- Lech Kaczyński srogi dla przestępców
- Minister finansów zrugał prezesa PiS
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezes PiS idzie nawet dalej. Twierdzi bowiem, że antykryzysowa umowa z Platformą Obywatelską jest niemożliwa. Współpraca na takich zasadach nie odpowiada Prawu i Sprawiedliwości. "Nie ma mowy o dzieleniu się odpowiedzialnością z opozycją. Takie zabiegi stosowano w upadających systemach komunistycznych, gdzie władza kupowała sobie legitymację opozycji" - kategorycznie stwierdza Jarosław Kaczyński.
Jeśli nie pakt ani polityczny sojusz, to co? "W demokracji jedyną poważną propozycją jest stworzenie koalicji, ale do tego potrzeba
wspólnej podstawy programowej" - przyznaje prezes PiS w rozmowie z "Wprost". I sugeruje, że pierwszy krok powinna zrobić Platforma.
"Jakoś nie dostrzegam zalotów ze strony Tuska. Ale prawda jest też taka, że PiS to nie panna na wydaniu" - komentuje Kaczyński.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!