Rozwinięcie: Isabel opowiada o sobie w londyńskim tygodnikowi "Cooltura". Mówi o początkach znajomości z Kazimierzem: "Wiedziałam, że był premierem, ale nie znałam jego poglądów politycznych".

Zwrot akcji: Isabel, kalecząc polską mowę, kontratakuje. Jej wpis pojawia się gościnnie na "blogu Kazimierza, by dać upust mojej nieodpartej wenie i niezadowoleniu". Isabel oskarża media, dla których "Marcinkiewicz jest na wagę newsa".

Finał: Znowu na blogu Marcinkiewicza. Tym razem Isabel czaruje nas swoją poezją. Pisze o śmiertelnym zmaganiu się czystej miłości z niecnymi oszustwami mediów. Wiersz rymowany, z mocną ekspozycją rymu częstochowskiego (grę - wrze).

Teraz już wiemy, co wybrał Kazimierz Marcinkiewicz. Został krejzolem. I chłopakiem krejzolki o imieniu Isabel z Londynu.