Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Belka w oku europosła

2009-02-24 | Ostatnia aktualizacja: 19:26 | Komentarze: 0 | skomentuj
Grzegorz Osiecki

Grzegorz Osiecki Fot. Potr Kowalczyk / Inne

Parlament europejski wydaje całkiem spore pieniądze na autopromocję w krajach unijnych. Wyjaśnienie jest proste: obywatele państw UE ciągle za mało wiedzą o roli parlamentu, ba - nie tylko obywatele, także elity krajów. Nie dziwi więc, że przy okazji eurowyborów reklamować się będą nie tylko poszczególne komitety wyborcze, ale też sama instytucja.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ton niedocenienia można też usłyszeć w wypowiedziach naszych europosłów. "Panie redaktorze, nie zdajecie sobie sprawy, ile tu się dzieje" - mówi jeden. "Właśnie przyjęliśmy ważne stanowisko" - przekonuje drugi.

Tyle że ostatnio byłem świadkiem scenki, która każe się zastanowić, czy w parlamencie europejskim nie powinien się promować polski Sejm. I to wśród europarlamentarzystów z Polski: korytarz sejmowy, europoseł PO w towarzystwie szefa komisji spraw zagranicznych Sejmu, Krzysztofa Liska. Obaj mijają baner stojący przed drzwiami klubu SLD. Na banerze sejmowa nazwa ich klubu: "Klub Lewica". Zdezorientowany europoseł odwraca się do Krzysztofa Liska i pyta: "Lewica, Lewica co to za klub?".

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «