Rzecznik Tuska ma być twarzą kryzysu
Dlaczego Donald Tusk mianował Pawła Grasia na rzecznika rządu? Bo to on ma swoją twarzą firmować niepopularne "kryzysowe" decyzje premiera, by sam Tusk zachował szansę na walkę o fotel prezydenta - w rozmowie z DZIENNIKIEM zgodnie oceniają politycy opozycji.
- Graś nowym rzecznikiem rządu?
- "Polski Bond" rzecznikiem rządu
- Paweł Graś jest już rzecznikiem rządu
- Pierwszy dzień z rzecznikiem
- Prezydent: Rząd manipuluje sprawą euro
- Graś nie ma na kim się wzorować
- Sejm powołał komisję do sprawy Olewnika
- Graś: Nie chcę być cenzorem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po raz kolejny premier postawił na kolegę z boiska. Paweł Graś to dobry kolega i dobry pomysł, ale na rzecznika się nie nadaje" - mówi nam Ryszard Kalisz z SLD. W takim razie po co Tuskowi rzecznik, który nie zna się na swojej pracy? "Bo jest kryzys. Graś będzie ogłaszał wszystkie niepopularne decyzje podjęte przez rząd, by nic nie ugodziło w premiera" - wyjaśnia.
>>> "Polski Bond" został rzecznikiem rządu
Także Zbigniew Wassermann z PiS uważa, że Paweł Graś będzie pełnił rolę piorunochronu dla rządu i Platformy Obywatelskiej. Zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz. "Ta nominacja może mieć związek z tym, że rząd nie radzi sobie ze sferami bezpieczeństwa i pracą służb specjalnych. To kwestie, w których Graś jest ekspertem, więc za wszelką cenę będzie dbał o dobre imię specsłużb" - wyjaśnia Wassermann.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!