Kurski nie chce przeprosić Sopotu
Jacka Kurskiego mogą wkrótce czekać dwa sądowe procesy. Bo mówił o zatrudnieniu córki radnego w urzędzie miasta, sugerował też, że "Sopot to miasto bezprawia". Dziś Kurski przyznał, że popełnił "drobną nieścisłość", mówiąc o zatrudnieniu kobiety w sopockim urzędzie, ale nie chce przeprosić w żadnej sprawie. Może więc zapłacić milionowe odszkodowanie.
- Karnowski: Teraz będą mnie grillować
- Karnowski: Jestem niewinny i nie ustąpię
- Kurski: Będę się starał nikogo nie obrażać
- Kurski przeprosi Sopot albo trafi przed sąd
- Tusk zagłosuje za odwołaniem Karnowskiego
- Mieszkańcy osądzą prezydenta Sopotu
- Kurski pozwany o 50 tysięcy złotych
- Prezydent Sopotu wyszedł na wolność
- Kurski: Widać etyczny paraliż PO
- "Papuga" prezydenta, którego czeka sąd
- Kurski: Teraz wszystko w rękach PO
- Karnowski zostanie osądzony w referendum
- Mieszkańcy Sopotu murem za prezydentem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jacek Kurski przyznał, że popełnił "drobną nieścisłość", mówiąc wczoraj o zatrudnieniu córki radnego w miejskim samorządzie. Więc dziś prostuje informację. Córka jest bowiem prezesem automobilklubu, który - według Kurskiego - i tak "dostaje kasę od miasta".
Za wczorajszą wypowiedź prezydent Sopotu Jacek Karnowski zażądał sprostowania, publicznych przeprosin i wpłacenia na cel dobroczynny 10 tysięcy złotych. W przeciwnym razie zagroził sądem. Ale poseł Kurski przepraszać nie ma zamiaru. "Pomyłki się prostuje, a nie przeprasza za nie" - powiedział.
>>> Kurski albo przeprosi, albo trafi przed sąd
Dzisiejsze sprostowanie Jacka Kurskiego nie jest dla prezydenta Karnowskiego satysfakcjonujące. "Poseł Kurski skłamał celowo, robił to już wielokrotnie wcześniej w stosunku do innych polityków. Dlatego nadal oczekuję od niego przeprosin na piśmie i w mediach oraz wpłaty pieniędzy na konto Caritasu" - wyjaśnił.
Karnowski zapowiedział wczoraj także drugi pozew, na dużo większą sumę, za inną wypowiedź Kurskiego. Poseł PiS nazwał Sopot m.in. "miastem bezprawia" oraz "miastem, w którym hulają przestępcy i dokonywane są wzajemne porachunki".
Sopocki magistrat domaga się przeproszenia na forum publicznym mieszkańców za takie określenie Sopotu.
"Nie mam za co przepraszać mieszkańców Sopotu, mogę ich tylko pozdrowić i życzyć, żeby jak najszybciej uwolnili się od tej niedobrej prezydentury" - powiedział dziś Kurski.
I ta wypowiedź nie zadowoliła Karnowskiego. "Poseł wyraźnie kręci i dlatego jestem coraz bliżej decyzji, aby w pozwie tym suma odszkodowania była sześciocyfrowa" - zaznaczył.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!