Kaczyński do Tuska: Naćpana czy Gyurcsány?
Kolejna gafa prezydenta czy pomyłka mediów? Kamery zarejestrowały, jak podczas szczytu UE Lech Kaczyński uciął sobie pogawędkę z premierem. Nagle powiedział: "Ja ci mówię... chyba naćpana jest". Dziś jego otoczenie twierdzi, że wymówił nazwisko premiera Węgier Ferenca Gyurcsányego.
- Gafa prezydenta w Sejmie. Przez spóźnienie
- PiS już nie reklamuje PO
- Gafa Kaczyńskiego na granicy
- Rząd zaprasza "Pana Lecha Kaczyńskiego"
- Trzy byki Kaczyńskiego w liście do Obamy
- Posłuchaj, czy naćpana brzmi jak Gyurcsány
- PiS drży o każde słowo Nelly Rokity
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem, tuż przed rozpoczęciem obrad unijnego szczytu. Prezydent i premier siedzieli już przy stole, gawędząc ze sobą po przyjacielsku.
Lech Kaczyński opowiadał Donaldowi Tuskowi o tym, kto jego zdaniem jest "najsympatyczniejszym politykiem na Zachodzie". Najprawdopodobniej chodziło mu o kanclerz Niemiec Angelę Merkel, którą wcześniej aż dwukrotnie ucałował w rękę.
Nagle przerwał, spojrzał ponad premierem i powiedział do niego... No właśnie co? Z zapisu przedstawionego przez TVN24 wynika, że Lech Kaczyński miał stwierdzić: "Ja ci mówię… chyba naćpana jest".
>>> Zobacz, co prezydent powiedział premierowi
Otoczenie Lecha Kaczyńskiego dementuje te informacje. Prezydent miał zauważyć na sali premiera Węgier Ferenca Gyurcsányego, którego nazwisko trudno jest wymówić.
Także obaj polscy politycy zgodnie wypierają się, jakoby rozmowa o "naćpaniu" miała miejsce. "Absolutna bzdura, że tak powiedziałem. Niczego takiego nie powiedziałem" - zarzeka się Lech Kaczyński. "Ale mikrofony to zarejestrowały" - bronią się dziennikarze. "Pokażcie mi te mikrofony, uroczyście oświadczam, że nic takiego nie powiedziałem" - zakończył prezydent.
A premier? "Potrafimy sobie prawić z prezydentem złośliwości i jakbym słyszał, że to powiedział, to bym to przyznał, ale nie słyszałem" - mówił rano w Brukseli Donald Tusk.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!