Krauze: Nie chcę pieniędzy od Farfała
Nie chcę pieniędzy od telewizji rządzonej przez Farfała - mówi DZIENNIKOWI reżyser Krzysztof Krauze. Kilka dni temu wezwał do bojkotu TVP, bo - jak stwierdził - została ona zagarnięta przez "byłych neonazistów i wszechpolaków". Zapowiedział, że "nie sięgnie" po telewizyjne pieniądze.
- Zemsta TVP na "Gazecie Wyborczej"?
- Sasnal: Czuję obrzydzenie do poglądów w TVP
- PiS chce się pozbyć Farfała z TVP
- Marry Poppins wygrała z Harrym Potterem
- Dlaczego rozmawiacie z Farfałem?
- Polacy nie zbojkotowali telewizji Farfała
- Kutz: Nie podpisałem się pod bojkotem TVP
- TVP: Krauze powinien bojkotować polityków
- Bojkotują TVP, ale chcą od niej pieniędzy
- Pracownicy TVP: Nie jesteśmy ludźmi prezesa
- "Bojkot telewizji Farfała jest potrzebny"
- Farfał został w TVP, a PO się cieszy?
- W telewizji bez zmian. Rządzi LPR
- Kazik: Bojkotuj TVP, Farfała i abonament
- Piotr Farfał pozwie za "czarne małpy"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W odpowiedzi na ten list środowisko związane z p.o. prezesa TVP Piotrem Farfałem wypomniało Krauzemu, że projekty jego filmów leżą w TVP i czekają na dofinansowanie. Pierwszy powiedział o tym w TVN 24 Krzysztof Bosak, członek rady programowej TVP, szczegóły ujawnił wczoraj w wywiadzie dla DZIENNIKA sam Farfał. Scenariusz nowego filmu Krauzego wpłynął do telewizji 16 marca.
Do bojkotu przyłączyła się ostatnio Katarzyna Adamik, reżyserka, córka Agnieszki Holland. Okazuje się, że ich wspólny projekt także jest współfinansowany przez TVP. Chodzi o serial "Janosik". "Nie wycofam swojego nazwiska z tego projektu, bo to mój film. Mój bojkot polega na tym, że nie będę zadeklarowanego faszysty prosiła o pieniądze i podawała mu ręki" - powiedziała o Farfale Adamik.
p
Anna Nalewajk: Piotr Farfał opowiada, że prawie pan się mu rzucił w ramiona, gdy spotkaliście się na korytarzu na Woronicza pół roku temu. Jego zdaniem był to dowód na pana
koniunkturalizm.
Krzysztof Krauze: Nie pamiętam tego spotkania. Ostatni raz byłem w TVP chyba w czerwcu ubiegłego roku i wtedy spotkałem się z prezesem Urbańskim. Może poznałem Piotra Farfała, nie pamiętam
tego. Jeżeli nawet do tego spotkania doszło, to mogę powiedzieć, że na pewno mamy inne rozumienie tego, co kryje się pod pojęciem „rzucania się w ramiona” i na pewno mamy
różny poziom testosteronu.
>>> Bojjkotują TVP, ale chcą od niej pieniędzy
Zdaniem prezesa TVP nie chce pan zmian i przejrzystości w produkcji telewizyjnej.
Trudno komentować coś takiego. Pomówmy więc o faktach. Ostatni raz w TVP byłem w czerwcu przy okazji konferencji prasowej organizowanej przez TVP i Państwowy Instytut Sztuki Filmowej o nowych
zasadach finansowania filmów. Teraz są takie czasy, że to nie reżyserzy, ale producenci składają projekty filmowe w telewizji. Reżyserzy już nie muszą tego robić, na szczęście robią to
producenci. Bardzo im współczuję, że muszą pojawiać się na Woronicza.
Piotr Farfał rządzi w TVP od 19 grudnia. Pan swój list publikuje 6 kwietnia. To jeden z zarzutów, który się pojawia przy tej okazji. Dlaczego tak późno pan zareagował na ten przewrót
na Woronicza?
Przyczyna jest bardzo prozaiczna. 27 grudnia ubiegłego roku wyjechaliśmy do Afryki. Wróciliśmy stamtąd 5 marca. Miałem ograniczone pojęcie, co się tu dzieje, a szczególnie na Woronicza.
Osoby związane ze środowiskiem prezesa Farfała uważają, że to hipokryzja, że wzywa pan do bojkotu TVP, jednocześnie prosząc tę instytucję o wsparcie finansowe.
Projekt filmu o Papuszy, cygańskiej poetce, wysłałem na ręce producenta Jana Dworaka, który złożył ten projekt w TVP, a nie ja. Ja mu tylko dałem scenariusz, który miał zostać złożony w
PISF. Być może szukał wsparcia, ale na pewno u starej dyrekcji Agencji Filmowej TVP, którą kierował wtedy Sławomir Jóźwik. Nie wiedziałem, że został złożony ten projekt. Jak mówiłem,
byłem w tym czasie w Afryce. Moja wiedza była taka, że w TVP miał być złożony pakiet z PISF. I tyle. Proszę zadzwonić do Janka Dworaka, on może wyjaśnić sprawę. Nie chciałbym, żeby
cokolwiek rzutowało na niego. Tym bardziej że to niezwykle uczciwy człowiek i najlepszy prezes TVP, który cieszył się największym zaufaniem.
>>> Zemsta TVP na "Gazecie Wyborczej"
Kiedy się pan dowiedział, że scenariusz pańskiego filmu leży na Woronicza?
W środę, gdy zadzwoniła do mnie dziennikarka z takim pytaniem.
Czy scenariusz zostanie wycofany z TVP?
Oczywiście, że tak. Rozmawiałem o tym z Janem Dworakiem. Ja pisałem ten list z pełną świadomością tego, co się będzie działo. Nie napisałem go dlatego, że mi projekt odrzucono. Nie
konsultowałem swego wystąpienia w „Gazecie Wyborczej” z Janem Dworakiem. Zaskoczyłem go tym listem. Prosiłem Jana, aby ten scenariusz wycofał. Powiedział mi, że to zrobi,
żeby nie było żadnych wątpliwości.
Czyli potwierdza pan, że nie chce mieć nic wspólnego z telewizją kierowaną przez Piotra Farfała?
Tak. Nie będę składał żadnych projektów w TVP w czasie, gdy jej prezesem jest Piotr Farfał. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Nie chcę pieniędzy z telewizji publicznej. Podobnie jak
Kasia Adamik i jeszcze kilka innych osób z tego środowiska.
>>> Oto hity, które TVO pokaże w dniu bojkotu
Teraz do bojkotu dołączyli także muzycy, którzy wycofują się z plebiscytu Superjedynki na Festiwalu w Opolu.
Naprawdę? Nie wiedziałem. To fantastyczna wiadomość.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!