Prezydent przyjdzie na rządową konferencję
Lech Kaczyński jednak weźmie udział w organizowanej przez rząd konferencji z okazji pięciu lat Polski w Unii Europejskiej. Ale nie dlatego, że przekonało go do tego zaproszenie, które dostał od kancelarii premiera. "Jestem umówiony z wieloma politykami europejskimi na rozmowy" - przyznał dziś prezydent. Na konferencji nie będzie za to Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego.
- Mecz Kwaśniewski - Kaczyński 1:0
- Kwaśniewski: rząd denerwuje prezydenta
- Miller: Awantura ma przykryć porażkę Tuska
- Kaczyński: Ten rząd nie ma honoru
- Ranking prezydencki Michała Karnowskiego
- Prezydencka gala szybciej niż rządowa
- Rocznica wejścia do UE też dobra do sporów
- Rząd chętnie posłucha słów prezydenta
- Rząd zgodził się, by Miller przemówił
- Owacje na stojąco dla Lecha Wałęsy
- Do strefy euro wejdziemy bez PiS-u
- Prezydent stracił nad sobą kontrolę
- Kieliszek wina dla Kaczyńskiego i Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konferencja "Polska i Unia Europejska. Pięć lat po rozszerzeniu" zapowiada się imponująco. 30 kwietnia w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie będą przemawiać - oprócz Donalda Tuska - między innymi szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering oraz Jacek Saryusz-Wolski, szef komisji spraw zagranicznych europarlamentu.
Pojawił się jednak problem. Prezydenta co prawda zaproszono, ale jako jednego z gości. To właśnie nie spodobało się głowie państwa - donosi "Wprost".
"Na jego zaproszeniu jest prośba, by przyszedł pół godziny przed rozpoczęciem konferencji. Na całym świecie panuje zwyczaj, że głowa państwa otwiera wszystkie uroczystości, a nie tylko je obserwuje z pozycji widza" - wyjaśnia tygodnikowi anonimowo współpracownik Lecha Kaczyńskiego.
Mimo to prezydent ogłosił, że przyjdzie na konferencję. "Oczywiście może przyjadę o pół godziny wcześniej, żeby mnie BOR sprawdził, bo takie dostałem zaproszenie, podobnie zresztą, jak mój poprzednik na stanowisku prezydenta, ale chyba zapomniano, że dzisiaj jestem prezydentem" - powiedział Kaczyński.
>>>Prezydencka gala szybciej niż rządowa
Formułą imprezy zniesmaczony jest także Leszek Miller. "To Kwaśniewski i ja wprowadzaliśmy Polskę do Unii, a nie panowie Tusk i Saryusz-Wolski" - oburza się były premier w rozmowie z "Wprost". "Ten ostatni był zresztą członkiem rządu, po którym mój gabinet musiał wszystko naprawiać. To fałszowanie historii" - mówi Leszek Miller.
Aleksander Kwaśniewski także nie pojawi się na uroczystościach. Według tygodnika, byłemu prezydentowi nie odpowiada sposób organizowania obchodów pięciolecia Polski w Unii. Z zaproszenia nie zamierza skorzystać również Lech Wałęsa - donosi "Wprost".
>>>Do strefy euro wejdziemy bez PiS-u
Co na to rząd? Rzecznik Paweł Graś odsyła dziennikarzy do Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Tam z kolei tłumaczą, że konferencja uhonoruje wszystkie osoby zaangażowane w naszą akcesję.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!