Prezydent nie przyszedł na Święto Flagi
Zamiast prezydenta Lecha Kaczyńskiego, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. Tak wyglądały obchodzy Święta Flagi RP na Placu Zamkowym w Warszawie. Prezydent odwołał swój udział w uroczystości z powodu poważnego stanu swojej matki, która jest w szpitalu.
- "Może nie kandydować, bo jest zmęczony"
- Ciepły pocałunek prezydenta z Berlusconim
- Prezydent wyśle SMS-a do milionów Polaków
- Prezydent w ogrodach dziękował za Unię
- Matka Kaczyńskich jest w ciężkim stanie
- Łagodne oblicze Lecha Kaczyńskiego
- Maria Kaczyńska: Lech nie jest homofobem
- Prezydent: Jan Olszewski miał wielką odwagę
- Prezydent naśladuje Tuska. Rezygnuje z TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent odwołał swoje plany
"Bardzo zależało mu na tym, aby mógł wspólnie świętować najmłodsze nasze święto, wręczać flagi biało-czerwone wyróżniającym się polskim jednostkom wojskowym oraz
zgromadzonym tutaj mieszkańcom Warszawy" - podkreślał Aleksander Szczygło.
Szef BBN wyjaśnił, że Lech Kaczyński był nieobecny na Placu Zamkowym z powodów rodzinnych. Nie wdał się w szczegóły, ale nietrudno się domyślić, że prezydent nie wziął udziału
w uroczystości w dniu Święta Flagi, bo jego matka w poważnym stanie leży w warszawskim szpitalu przy ulicy Szaserów.
Swoje plany na dziś odwołał także brat prezydenta, Jarosław Kaczyński. Szef Prawa i Sprawiedliwości miał m.in. uczestniczyć w inauguracji kampanii PiS przed eurowyborami w Szczecinie. Tam wyręcza go na partyjnej imprezie Aleksandra Natalii-Świat.
>>> Matka Kaczyńskich w ciężkim stanie
Wywieś biało-czerwoną
Zastępujący prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Święcie Flagi RP Aleksander Szczygło przypominał: "W okresie rządów komunistycznych - zaraz po
pierwszomajowym Święcie Pracy - w całym kraju biało-czerwone sztandary skwapliwie usuwano z masztów. Władze starały się nie dopuścić do uczczenia rocznicy Konstytucji 3 Maja ze względu na
jej niepodległościowy wydźwięk".
Szef BBN przypomniał o SMS-ach, jakie Kancelaria Prezydenta w imieniu Lecha Kaczyńskiego wysyłała do Polaków namawiając, by dziś wywiesili biało-czerwoną flagę.
"Obecnie coraz wyraźniej uświadamiamy sobie, jak wielką wartość stanowi narodowa tożsamość i własne niepodległe państwo. Dlatego z roku na rok coraz chętniej manifestujemy przywiązanie do polskości i ojczyzny. Z roku na rok w pierwszomajowy weekend coraz wyraźniej widać, że jesteśmy dumni z bycia Polakami. Coraz więcej z nas wywiesza biało-czerwone flagi" - mówił Aleksander Szczygło.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!