Palikot: Towarzysz Kaczyński niech żyje!
Prowokator PO nie daje spokoju prezydentowi nawet wtedy, gdy jego matka leży chora w szpitalu. Janusz Palikot urządził czytanie pracy doktorskiej prezydenta. Prezentowali ją aktorzy przebrani za ojców komunizmu. Po co ten teatr? Poseł PO udowadniał w ten sposób, że Lech Kaczyński był... marksistą.
- Palikot daje pieniądze na kampanię PiS
- Palikot odda immunitet. Chce kary za picie
- Czy milioner Palikot to sknera?
- Palikot prosi się o proces z PiS
- Palikot pije wódkę w nowym spocie PiS
- Palikot do PiS: Hieny żerują na podatkach
- Palikot dziękuje i wspiera kampanię PiS
- PiS odesłało pieniądze Palikotowi
- Palikot dostał od PiS świnkę-skarbonkę
- Janusz Palikot delikatnie się wycisza
- Kurski: Tusk mści się Palikotem
- Palikot musi odejść, bo jest za... dobry
- Palikot: PiS tańczy taniec św. Wita
- Zobacz, jak politykom plącze się język
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lenin czyta pracę Kaczyńskiego
Palikot urządził swoją prowokację w Muzeum Socrealizmu w Kozłówce na Lubelszczyźnie. Fragmenty pracy doktorskiej Lecha Kaczyńskiego czytali aktorzy ucharakteryzowani na Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i Włodzimierza Lenina.
>>>Zobacz, jak Palikot oskarża Kaczyńskiego o marksizm
Gdy we fragmentach pojawiały się sformułowania: "wyzysk klasy robotniczej" czy "walka klasowa proletariatu", czytanie przerywał Janusz Palikot wznosząc okrzyk: "Towarzysz Lech Kaczyński niech żyje!".
>>> Palikot chce kary za picie
Bielan: To ohydne
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan nie przebierał w słowach komentując wybryk Palikota. "Jest po prostu czymś wyjątkowo ohydnym i
obrzydliwym, że w czasie, gdy prezydent czuwa przy swojej ciężko chorej matce w szpitalu, Palikot nie potrafi nawet takiego momentu uszanować".
"Jest mi wyjątkowo przykro, że Donald Tusk organizuje czy wspiera działania tego człowieka w momencie, kiedy sam jeszcze niedawno przeżył osobistą tragedię i nie potrafi tego
uszanować w przypadku swego politycznego konkurenta" - dodał Bielan.
Palikot: Kaczyński był marksistą
Niesforny poseł Platformy Obywatelskiej twierdzi, że biblioteka Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie znajduje się doktorat Lecha Kaczyńskiego, nie chce go udostępniać. Mówił, że musiał podstępem zdobyć tę pracę, bo jest ona lepiej strzeżona od dzieł Galileusza.
>>> Palikot do PiS: Hieny żerują na podatkach
Na tym jednak Palikot nie poprzestał. Atakował dalej. "Czy są tam notatki, jak zrobić Coca-Colę, albo jak zostać prezydentem?" - pytał
Palikot ubrany w czapkę "leninówkę". I sam sobie odpowiedział: "Praca jest ukrywana, bo jest tam używany język marksistowski, którego pan prezydent i jego
współpracownicy się wstydzą".
Wcześniej na swoim blogu w Onet.pl Janusz Palikot napisał, że myśli o wydaniu doktoratu prezydenta. "Zastanawiam się całkiem poważnie, czy nie powinienem wydać go drukiem w dużym
nakładzie… Popyt gwarantowany, stymulowany zresztą przez nie tylko przez jakość samego dzieła, ale i jego niedostępność…" - napisał poseł PO.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!