Człowiek ONZ krytykuje Polskę
Polki mają utrudniony dostęp do antykoncepcji, badań prenatalnych i aborcji - oświadczył specjalny sprawozdawca ONZ Anand Grover. Co na to polscy urzędnicy i rząd. Odbijają między sobą piłeczkę i mówią, że winne są inne resorty, a nie oni.
- Minister nie ma zamiaru zajmować się gejami
- Prawicowcy oprotestują gazetę "aborczą"
- Do więzienia za znieważanie gejów?
- Tajemnice ofiar przemocy zagrożone?
- Obrazisz geja i trafisz do więzienia?
- Polscy politycy i biskupi o gejach
- Więzienie za obrażanie gejów? To przesada
- Kto grozi gejom, dostanie pięć lat odsiadki
- Unia ukarze nas za opieszałość rządu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Urzędnik Organizacji Narodów Zjednoczonych przebywał w Polsce pięć dni. Rozmawiał z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i organizacji pozarządowych. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowała mu spotkanie z kobietami, którym lekarze odmówili aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. "Z pełnym naciskiem stwierdzam, że wszędzie tam, gdzie aborcja spełnia wymogi legalności, należy zapewnić nie tylko jej bezpieczeństwo, lecz również dostępność" - mówił Grover.
>>>Więzienie za obrażanie gejów? To przesada
Apelował też o "zapewnienie bezstronnych informacji i kształcenia o seksie i związkach oraz lepsze finansowanie antykoncepcji". Mówił to nie bez powodu. Kilka tygodni temu Ministerstwo Edukacji oświadczyło, że nie wprowadzi powszechnej edukacji seksualnej. Dlaczego? Bo jego zdaniem byłoby to sprzeczne z konstytucją, która zapewnia rodzicom prawo do wychowywania dzieci zgodnie z ich przekonaniami. Posłowie komisji zdrowia z kolei sprzeciwiają się projektowi SLD, by państwo finansowało antykoncepcję.
Grover zapowiedział, że na sesji Rady Praw Człowieka przedstawi specjalny raport w tej sprawie. Co o wystąpieniu Grovera sądzi Elżbieta Radziszewska, która odpowiada w rządzie Donalda Tuska za przeciwdziałanie dyskryminacji? "Nie znam sprawy. Proszę pytać resort zdrowia. To nie moja działka" - powiedziała nam Radziszewska.
"Przecież edukacja seksualna to działka Ministerstwa Edukacji, a nie zdrowia. A skoro minister Radziszewska podkreśla, że jej zadaniem jest koordynowanie prac różnych resortów, to powinna się tym zająć. Albo jasno powiedzieć, że sprawy kobiet jej nie interesują" - uważa Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS. I dodaje, że specjalny wysłannik ONZ powinien być ważnym partnerem do rozmowy dla rządu. "Tyle że ten rząd unika, jak może, trudnych tematów" - twierdzi Rostkowska.
To nie pierwszy przypadek, kiedy organizacja międzynarodowa wytyka Polsce zaniedbania. Systematycznie robi to m.in. Rada Europy.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!