Tusk dostępny 24 godziny na dobę
Premier Donald Tusk potwierdził, że jest gotów uczestniczyć w Radzie Gabinetowej zwoływanej przez prezydenta, a nawet do wiele większych poświęceń. O ile tylko to może pomóc gospodarce. "Gdyby od spotkań z prezydentem zależało wyjście Polski z kryzysu, to spędzałbym z Lechem Kaczyńskim 24 godziny na dobę" - powiedział premier.
- Kaczyński: Rząd zamiata kłopoty pod dywan
- Premier i prezydent walczą o ostatnie słowo
- Prezydent wygrał w wyścigu o orędzie
- "Prezydent nie powie, na kogo głosować"
- PSL: Orędzie to ewidentna kampania PiS
- Kryzys powinien pogodzić rząd z PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
" Nie miałbym nic przeciwko temu, by resztę życia spędzić z prezydentem. Ale nie sądzę, żeby to miało pomóc" - dodał Tusk i komentując prasowe spekulacje na temat zwołania Rady Gabinetowej przez prezydenta.
Informację o możliwości jej zwołania podało RMF. Byłaby to już kolejna spektakularna inicjatywa prezydenta związana z kryzysem gospodarczym podczas kampanii wyborczej do europarlamentu. Niedawno prezydent wygłosił w Sejmie orędzie, zapowiedział też spotkanie z byłymi ministrami finansów.
Zdaniem premiera, aktywność prezydenta jest łatwa do wytłumaczenia: "Intensywność działań prezydenta jest wprost proporcjonalna do zbliżających się wyborów do europarlamentu" - nie bez złośliwości komentował Tusk.
Po czym życzył prezydentowi, żeby po 7 czerwca nadal chciał wspomagać rząd w leczeniu kryzysu.
Rada Gabinetowa to wspólne posiedzenie głowy państwa i rządu zwoływana przez prezydenta w szczególnie ważnych dla państwa sprawach. Rada Gabinetowa nie może podejmować wiążących decyzji jak Rada Ministrów. Jej zadaniem jest wspieranie lub inicjowanie działań rządu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!