Kup tanie mieszkanie w Warszawie. Od posła
"Sprzedam mieszkanie. 66 metrów. Mokotów. Warszawa. Cena: 190 tys. zł" - takie ogłoszenie mogłaby zamieścić Julia Pitera. Podejrzanie tanio? Ale to właśnie takie dane minister ds. walki z korupcją wpisała do oświadczenia majątkowego. Tymczasem na Mokotowie za taką cenę nie można kupić nawet kawalerki w bloku z wielkiej płyty. Sejmowa Komisja Etyki chce skończyć z podobnymi absurdami.
- Działaczka PSL oszukiwała przy dotacjach?
- Zobacz, jaki majątek ma Kurski
- Zobacz, jaki majątek ma Zbigniew Ziobro
- Oto najbogatsi polscy europosłowie
- Sprawdź, ile w ubiegłym roku zarobił Tusk
- Wałęsa kupił sobie superszybki motor
- Kryzys, a posłowie mają miliony
- Zobacz, jaki majątek ma Rokita
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Sprawdź, ile w ubiegłym roku zarobił Tusk
Kontrowersje dotyczące wartości posiadanych przez posłów nieruchomości pojawiają się niemal co roku przy okazji składania oświadczeń majątkowych. Przykładowo przed rokiem minister ds. walki z korupcją Julia Pitera swoje 66-metrowe mieszkanie na warszawskim Mokotowie wyceniła na 190 tysięcy złotych. Zdaniem ekspertów, warte jest kilkakrotnie więcej. W mediach tłumaczyła później, że cena mieszkania jest niższa, bo w budynku nie ma windy ani ciepłej wody. Według mediów, wartość swoich nieruchomości miała też zaniżyć m.in. posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska, była minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka (PiS) oraz poseł PiS Tadeusz Cymański. Osoby, które chcą kupić tanie mieszkania, powinny zgłosić się właśnie do tych posłów.
>>>Zobacz, jaki majątek ma Kurski
Z kontrowersjami dotyczącymi wyceny nieruchomości chce skończyć Komisja Etyki Poselskiej. W tym celu pracuje nad nowelizacją ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
"W czasie dyskusji pojawił się pomysł, by zamiast wartości nieruchomości podawać jej metraż, wielkość działki i miejscowość, w której jest położona" - mówi szef Komisji Etyki Poselskiej Franciszek Jerzy Stefaniuk (PSL). "Dzięki temu przepisy dotyczące wpisywania nieruchomości do oświadczeń majątkowych w końcu stałyby się czytelne" - dodaje.
Bo - jak uważa szef Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich Jerzy Budnik (PO) - to właśnie nieczytelność przepisów jest głównym powodem wpisywania do oświadczeń wadliwej wartości nieruchomości. "W 99 procentach błędy w wycenie nieruchomości nie biorą się ze złej woli posłów, ale z faktu używania różnej metodologii" - uważa Jerzy Budnik. "Niektórzy parlamentarzyści wpisują wartość z umowy ubezpieczeniowej, inni kierują się własnym rozeznaniem na rynku. Są i tacy, jak choćby marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, którzy wynajmują rzeczoznawców" - dodaje poseł Budnik.
>>>Kaczyński zbiedniał. Sprawdź, o ile
Komisja Etyki Poselskiej zastanawia się też nad utworzeniem zupełnie nowej rubryki, w której posłowie mieliby wpisywać zmiany w posiadanym przez siebie majątku. "Jeśli w danym roku poseł przypadkowo sprzedał mieszkanie albo kupił samochód, w oświadczeniu majątkowym musiałby podać cenę" - mówi poseł Stefaniuk.
W majątkach posłów nie raz następowały już niezwykłe zmiany. Przykładowo w styczniu 2008 r. media odkryły, że gdzieś rozpłynął się majątek wicepremiera Waldemara Pawlaka. Zniknęły jego oszczędności i dom o powierzchni 200 m kwadratowych. "Nie narzekam, mnie wystarcza. Z majątkiem nie mam problemu" - w ten sposób Waldemar Pawlak odpowiadał na pytania dziennikarzy interesujących się jego oświadczeniami.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!