Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Giertych: Palikotek nie będzie mnie straszył

2009-05-29 | Ostatnia aktualizacja: 19:36 | Komentarze: 0 | skomentuj
Giertych: Palikotek nie będzie mnie straszył

Giertych: Palikotek nie będzie mnie straszył Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

Roman Giertych zaprzecza w rozmowie z DZIENNIKIEM, jakoby był źródłem informacji o niejasnych finansach Janusza Palikota. Poseł PO już zapowiedział, że pozwie do sądu Giertycha oraz naszą redakcję. "Żaden Palikotek nie będzie mnie straszył" - odpowiada mu Giertych.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziś napisaliśmy, że Palikot prowadzi niejasne operacje finansowe. Polityk Platformy Obywatelskiej twierdzi, że zarzuty są nieprawdziwe i zapowiada, że skieruje do prokuratury sprawę przeciwko DZIENNIKOWI oraz Romanowi Giertychowi.

>>> Tajemnica wielkich pieniędzy posła Palikota

Janusz Palikot sugeruje, że to właśnie Giertych ujawnił nam materiały objęte tajemnicą śledztwa. Giertych reprezentuje byłą żonę Palikota w dwóch procesach, w którym zarzuca ona Palikotowi wyprowadzenie i ukrycie części ich majątku.

>>> Sprawdzą, czy Palikot prał brudne pieniądze

"Żaden Palikotek nie będzie mnie straszył" - odpowiada Giertych. I przekonuje, że żadna z informacji dotycząca finansów Palikota nie pochodzi ze śledztwa. "To dla mnie nowe zupełne nowe informacje, nie ukrywam, że miłe. Obiecuję też, że w postępowaniu karnym jakie toczy się w tej sprawie doprowadzę do tego, aby wszystkie wątki zostały bardzo dokładnie wyjaśnione, a wszystkie osoby zamieszane w te niejasne interesy zostały oskarżone i skazane" - podkreśla Giertych.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «