SLD: Wybierajcie tych, którzy chcą spokoju
7 czerwca, w wyborach do Parlamentu Europejskiego Polacy mają wybór między tymi, którzy się kłócą, a tymi, którzy chcą racjonalnej polityki - przekonywali politycy SLD. Apelowali jednocześnie o udział wgłosowaniu.
- W SLD też się rozliczą z eurowyborów
- PO wygrała na pikniku. A tuż za nią... SLD
- Kwaśniewski i Miller znów walczą o SLD
- Oto tajemnice kandydatów do Brukseli
- PO wygrywa. Inni są daleko w tyle
- Sierakowska: Pomponik dla Borowskiego
- Senyszyn na wiecu Ziobry musiała milczeć
- Hity i kity eurokampanii według politologów
- Wyborcza farsa. Otworzą... otwartą drogę
- Szef SLD: Wierzę w dobre intencje Kalisza
- "PiS jest dla Europy jak świeże powietrze"
- Napieralski: PO omamiła Polaków
- Platforma wciąż nie chce in vitro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"7 czerwca będziemy dokonywali wyboru między tymi, którzy kłócą się o samolot, o krzesła, a między tymi, którzy chcą spokoju, racjonalnej polityki, w Polsce i zagranicą" - podkreślił szef SLD Grzegorz Napieralski.
W jego opinii, w eurowyborach Polacy będą dokonywać wyboru również między tymi, którzy "wprowadzili kryzys" i między tymi, którzy "Polskę z kryzysu wyprowadzali". "Między tymi, którzy nie radzą sobie z kryzysem, a między tymi, którzy mają pomysł jak wyjść z kryzysu" - dodał Napieralski. Będziemy wybierali między tymi, którzy chcą Polski nienowoczesnej, zamkniętej, którzy nie chcą in vitro, dobrej edukacji, standardów europejskich, a między tymi, którzy te standardy chcą wprowadzić" - przekonywał przewodniczący Sojuszu.
Lider listy SLD-UP w Warszawie Wojciech Olejniczak apelował z kolei do Polaków o udział w wyborach 7 czerwca. "Aby dokonali świadomego wyboru, który nie jest wyborem przeciwko komuś, ale może być wyborem za" - zaznaczył Olejniczak. Jego zdaniem, głos na SLD może być głosem "za Europą socjalną, za Europą gwarantującą wszystkim obywatelom równe prawa". Pytani o plany na ostatni tydzień kampanii wyborczej, Olejniczak podkreślił, że Sojusz "będzie robił swoje". "To są spotkania, rozmowy z wyborcami" - dodał. "Jest kilka niespodzianek dotyczących poparcia naszych kandydatów. Chcemy też zrobić bardzo wiele, aby zachęcić wyborców do udziału w wyborach 7 czerwca" - powiedział Olejniczak.
Napieralski zwrócił z kolei uwagę, że jeśli 7 czerwca będzie niska frekwencja wyborcza, to "nasza reprezentacja w PE będzie miała słaby mandat, aby walczyć o sprawy polskie".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!