Niezadowolona posłanka rzuca Kaczyńskiego
Szeregi Prawa i Sprawiedliwości topnieją. Z parlamentarnego klubu oraz partii odchodzi szczecińska posłanka Mirosława Masłowska. Dlaczego? Jest niezadowolona ze sposobu prowadzenia przez partię kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
- Ziobro na dywaniku u Kaczyńskiego
- Partia Kaczyńskiego coraz słabsza w Sejmie
- Pokazowa jedność Kaczyńskiego i Ziobry
- Zbigniew Ziobro bije w sondażu prezydenta
- Szalona noc posłanki Szczypińskiej
- Szefowi PiS ukradli laptopa
- Dorn wyleczył się jedząc sushi?
- Traktat lizboński faworyzuje PSL
- Dorn: Kaczyński chce znów zastraszyć PiS
- PiS: Rozliczenie wyborów jeszcze w czerwcu
- Europosłowie już zarabiają. I to za nic
- Za jedność PiS zapłacą... lekarze
- Ziobro nie wyklucza startu na prezydenta
- Tajne spotkanie Ziobry z Dornem
- Jarosław Kaczyński traci zimną krew
- Kurski: Ziobro nam nie szkodzi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Masłowska ma żal do szefostwa partii, że w trakcie kampanii nie promowano kandydatur z dalszych miejsc na liście - informuje TVP Info. Ona sama startowała z okręgu szczecińskiego z piątego miejsca.
>>> Ziobro wygrał i pozamiata w PiS po swojemu
"Od dłuższego już czasu nie była to partia Prawo i Sprawiedliwość, ale prywatny folwark Joachima Brudzińskiego, który podejmował wszelkie ważne decyzje jednoosobowo" - podkreśliła.
"Jako poseł z tego okręgu nie miałam żadnego wpływu na powoływanie osób na ważne funkcje, jak chociażby wojewoda zachodniopomorski, czy prezes PiS w Szczecinie. To samo dotyczy chociażby lidera listy PiS do europarlamentu - obecnie europosła - przywiezionego w teczce z dalekiej Małopolski, który - jak się teraz dowiedziałam, jest kolegą z klasy Brudzińskiego" - podkreśliła.
"Nieprawdziwe, absurdalne, niesprawiedliwe" - tak Joachim Brudziński komentuje zarzuty partyjnej koleżanki. Podkreślił, że zarzuty Masłowskiej "zwyczajnie po ludzku bolą go", ponieważ nigdy o niej źle nie mówił.
Decyzja Mirosławy Masłowskiej to kolejny "głos" kontestujący sposób prowadzenia eurokampanii przez PiS. Wcześniej z podobną krytyką wystąpili m.in. Zbigniew Ziobro, Jolanta Szczypińska i Arkadiusz Mularczyk.
Mirosława Masłowska zasiada w ławach parlamentarnych od 2005 roku. Od 1993 roku była działaczką Porozumienia Centrum. W 2002 roku bezskutecznie kandydowała na prezydenta Szczecina.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!