Szefowi PiS ukradli laptopa
W nocy z wtorku na środę ktoś włamał się do biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego w Koszalinie. Jak na razie ustalono, że zginął laptop. Sprawę bada policja. Kilka dni wcześniej nieznani sprawcy mieli pobić aktorkę występującą w spocie wyborczym PiS, Annę Cugier-Kotkę.
- Nie wierzę Cugier-Kotce
- Nowak wysyła Kaczyńskiego do psychologa
- Niezadowolona posłanka rzuca Kaczyńskiego
- Dlaczego Cugier-Kotka nie zgłosiła pobicia
- Cugier-Kotka zawiadomiła policję o napadzie
- Minister zajął się napadem na aktorkę
- Palikot: Pobicie Cugier-Kotki to kabaret!
- Kurski: Spytamy Tuska o pobicie i włamania
- Oto szczegóły "pobicia" Cugier-Kotki
- Kaczyński nie wziął prezentu od dziennikarzy
- Nowak: Cugier-Kotka jest niewiarygodna
- Kurski zapyta Tuska o Cugier-Kotkę
- Szczygło: PiS-u bez Kaczyńskiego nie ma
- PO powinna pierwsza wyjaśniać tę sprawę
- Radio ZET odpowiada szefowi PiS piosenką
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Włamano się w środę lub w nocy z wtorku na środę. Poza jednym laptopem chyba nic nie zginęło" - mówi serwisowi tvp.info Krzysztof Nieckarz, pracownik biura prasowego Kaczyńskiego w Kaliszu. Policjanci przesłuchali już pracowników biura.
Skradziony laptop miesiąc temu przysłało biuro organizacyjne PiS. "To nowy komputer, oznakowany, ze wszystskimi zabezpieczeniami. Złodziejowi trudno będzie go sprzedać, żeby nie zwrócić na siebie uwagi" - podkreśla koszaliński poseł PiS Czesław Hoc. Wartość sprzętu wyceniono na 4,5 tys. zł.
Co było w pamięci komputera? Głównie korespondencja mailowa, m.in. związana z kampanią do Parlamentu Europejskiego. "Nie było w niej żadnych sensacyjnych treści" - powiedział Nieckarz.
Biuro szefa PiS mieści się na pierwszym piętrze kamienicy. Obok są inne pomieszczenia, z których także korzysta partia. Policja ujawniła, że złodzieje wdarli się do biura Jarosława Kaczyńskiego przez drzwi. "Nie włamano się do żadnego z nich, tylko do pokoju prezesa. To dziwne. Złodziej musiał chyba wiedzieć, do kogo się włamuje" - zastanawia się Hoc. "Cieszę się, policja szybko zareagowała i zajęła się zabezpieczaniem śladów" - dodaje poseł.
Zdaniem Hoca, włamanie do biura Jarosława Kaczyńskiego i informacje o pobiciu Anny-Cugier Kotki to nie przypadek. "To zaskakujący zbieg okoliczności" - mówi poseł.
>>> Oto szczegóły "pobicia" Cugier-Kotki
Aktorka, występująca w spocie wyborczym tej partii, Anna Cugier-Kotka ogłosiła, że w sobotę została pobita. Miała zostać zaczepiona przez trzech mężczyzn na jednej z ulic w Warszawie. Mieli ją oni najpierw zwyzywać, a potem szarpać i kopać. Napastnicy podobno zwrócili się do kobiety: "Możesz mnie w d... pocałować sprzedajna dziw... PiS-u". Kobieta utrzymuje, że już wcześniej dostawała pogróżki. Dziś złożyła oficjalne zawiadomienie o napadzie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!