Europejska gra Tuska o fotel dla Buzka
18 czerwca, podczas unijnego szczytu, może dojść do spotkania premierów Berlusconiego i Tuska - dowiedział się DZIENNIK. Wtedy będzie wiadomo, czy Włosi ustąpią nam w sprawie kandydatury Jerzego Buzka na szefa europarlamentu. Ale to może nie zakończyć niepewności. Bo kandydatura Buzka jest szerszą częścią unijnej układanki.
- Tusk gra o fotel dla Buzka
- To decydujące starcie o Jerzego Buzka
- Berlusconi: Mamy rywala, Polskę
- Niemcy największym sojusznikiem Buzka?
- Premier zapłaci wysoką cenę za Buzka
- Politycy SLD popierają Jerzego Buzka
- "Kaczyński, najstraszniejszy ze strasznych"
- PO nie chce Huebner, bo "to obce ciało"
- Buzek pierwszy na szefa europarlamentu
- Tusk z Berlusconim potargują się o Buzka
- Buzek przepadnie przez upór Kaczyńskiego?
- Buzek ma wielką szansę. Musimy mu pomóc
- Oto najbogatsi polscy europosłowie
- Zbigniew Ziobro bije w sondażu prezydenta
- Buzek sprawcą patriotycznego cudu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czwartek i piątek w Brukseli obradowały władze Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Choć oficjalnie sprawa kandydatury na szefa parlamentu nie stawała, to była o tym mowa w kuluarach. "Szanse Jerzego Buzka są duże i rosną. Pracujemy nad tym" - zapewniał europoseł PO Jacek Saryusz-Wolski.
>>> PO nie chce Huebner, bo "to obce ciało"
Ale decyzja EPP o formalnym wystawieniu kandydata na szefa Parlamentu Europejskiego ma zapaść dopiero po tym, jak rozstrzygnie się, kto pokieruje Komisją Europejską. Faworytem, popieranym także przez Polskę, jest dotychczasowy przewodniczący Jose Manuel Barroso. Ale pojawiły się problemy.
Tej kandydaturze sprzeciwiają się socjaliści i liberałowie, a bez ich zgody chadecy nie mają dość głosów, by PE zatwierdził wybór Barroso. "To realne zagrożenie dla kandydatury Buzka. On ma silną pozycję wewnątrz EPP, ale jeśli Barroso przepadnie, to nic to nie da" - mówi jeden z naszych eurodeputowanych.
Scenariusze pesymistyczne są dwa. Jeden to spełnienie żądań liberałów, którzy w zamian za poparcie Barroso żądają stanowiska szefa Parlamentu Europejskiego dla siebie.
Drugi to zapowiedzi socjalistów, którzy grożą blokadą kandydatury Barroso na szefa KE, aż do zatwierdzenia traktatu lizbońskiego. Gdyby socjalistom udało się wyłączyć z gry Barroso, to układana przez ostatnie miesiące konstrukcja rozdania unijnych stanowisk zostałby wywrócona.
EPP nie zamierza jednak rezygnować. Jak się dowiedział DZIENNIK, władze frakcji potwierdziły, że za tydzień na unijnym szczycie będą forsować Barroso mimo oporów liberałów i socjalistów. Procedura jest taka. Najpierw szefowie państw Unii muszą zgodzić się na kandydaturę Barroso. Później ich decyzję muszą jeszcze zatwierdzić europosłowie. To może się stać 15 lipca.
Buzek może być już pewny nominacji wcześniej - nawet za tydzień. Jeżeli EPP przeforsuje Baroso na szczycie, a Polska dogada się z Włochami. Stąd starania o spotkanie Tuska z
Berlusconim. "Gdyby premier Berlusconi na szczycie publicznie ogłosił, że Włochy wycofują kandydaturę Mauro, to przecięłoby spór" - mówi szef UKIE Mikołaj
Dowgielewicz.
>>> Buzek sprawcą patriotycznego cudu
Jeżeli Włosi nie ustąpią, to zostanie trzy tygodnie na prowadzenie gry o Buzka. Jeśli porozumienia nie będzie, decyzja zapadnie w głosowaniu, a w takim przypadku przewagę ma Buzek.
Sukces Buzka może jednak oznaczać, że Polska nie otrzyma teki komisarza jednego z kluczowych resortów w Komisji Europejskiej. "W sytuacji, w której prowadzone jest aż tyle targów i to na tylu poziomach, może się okazać, że ważne teki będą rozdzielone także z klucza partyjnego. Jeśli Polak otrzyma fotel szefa Parlamentu, to trudno będzie Polsce rządzić unijną gospodarką" - mówi nam jeden ze współpracowników premiera Tuska.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!