Tusk nie dotrzyma słowa. In vitro zakazane?
Do Sejmu trafi wreszcie projekt regulujący kwestię in vitro. Nie jest to jednak długo oczekiwana ustawa PO, a inicjatywa obywatelska, która chce całkowitego zakazu sztucznego zapłodnienia. Wyprzedziła tym samym premiera. Donald Tusk ponad rok temu zapowiadał wprowadzenie ustawy o in vitro.
- Księża lekceważą wiernych
- Gowin grozi, że poprze zakaz in vitro
- Platforma wciąż nie chce in vitro
- Kościół: in vitro? Nie. Mamy alternartywę
- PiS wymusza na PO decyzję o in vitro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W poniedziałek w południe złożymy w kancelarii Sejmu projekt i ponad 160 tysięcy podpisów go popierających" - powiedział DZIENNIKOWI Jacek Kotula, przewodniczący komitetu inicjatywy ustawodawczej "Contra in vitro".
>>>Będzie kłótnia w PO? Wraca temat in vitro
Komitet został zarejestrowany w Sejmie trzy miesiące temu. Aby projekt mógł trafić pod obrady Sejmu, musiał w ciągu trzech miesięcy zebrać 100 tysięcy podpisów poparcia. Zgromadził o ponad 600 tysięcy więcej. Inicjatywa zakłada nowelizację kodeksu karnego, która wprowadzałaby karę 3 lat więzienia za tworzenie ludzkich zarodków poza organizmem kobiety, i od 5 do 25 lat za eksperymenty na embrionach. Sejmowa debata nad tym projektem musi się odbyć w ciągu trzech miesięcy od momentu złożenia podpisów.
>>>PiS wymusza na PO decyzję o in vitro
Komitet zdaje sobie sprawę, że decydujące dla ich inicjatywy będzie poparcie posłów, dlatego stara się ich przekonać do projektu. "Rozsyłamy do parlamentarzystów listy z informacją o inicjatywie i prośbą o deklarację, czy ją poprą" - poinformował Kotula. "Ta metoda przynosi efekty. Już prawie 30 posłów i senatorów odpowiedziało na nią pozytywnie" - ujawnił. I dodał: "liczę na sukces".
Politycy jednak nie podzielają jego entuzjazmu. "Spośród zapowiadanych projektów inicjatywa <Contra in vitro> ma najmniejsze szanse" - przyznał poseł Bolesław Piecha z PiS. On sam jest także zwolennikiem zakazu in vitro, dopuszcza jednak adopcję już istniejących embrionów. "Na 90 procent złożę w tym tygodniu projekt z takimi zapisami" - zadeklarował.
Małe szanse obu projektom daje poseł Jarosław Gowin, który już w grudniu przygotował propozycję zakazującą tworzenia zarodków nadliczbowych i ich mrożenia. Została jednak zablokowana przez klub PO. "Przy tym składzie Sejmu moja propozycja ma największe szanse" - nie traci nadziei.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!