Finansowe tarapaty rządu jeszcze większe
Dziura budżetowa może być jeszcze większa, bo minister finansów będzie musiał wysupłać dodatkowe 10 miliardów złotych. Na co? Fiskus musi zwrócić producentom energii nadpłaconą akcyzę za prąd. Taka decyzję podjął Naczelny Sąd Administarcyjny. "Można się spodziewać lawiny pozwów od elektrownii" - uprzedzają specjaliści.
- Prezydent i Sejm nie płacą podatków
- Rostowski: Budżet w rękach prezydenta
- Rostowski oskarża NBP i prezydenta
- PiS: Minister finansów jak Dzierżyński
- Jak załatać budżet i nie stracić poparcia?
- SLD: PO powinna przyznać się do błędu
- Tusk idzie do prezydenta, by podnieść podatki
- Rząd tnie wydatki na programy i składki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od przeszło 3 lat fiskus pobiera akcyzę od producentów energii, chociaż zgodnie z prawem podatkiem tym obciążeni powinni być końcowi dostawcy, czyli zakłady energetyczne. Teraz rząd boleśnie odczuje konsekwencje niedostosowania naszych przepisów do prawa unijnego.
>>>Wyższe podatki tylko dla najbogatszych?
Ocenia się, że w tej chwili w sądach czekają na rozpatrzenie pozwy na kwotę 6,5 mld złotych - informuje Radio ZET. Tymczasem urzędnicy ministerstwa finansów oceniają, że z budżetu będzie trzeba wypłacić nawet 10 mld złotych.
>>>Rząd zaoszczędzi na rezerwach społecznych
Dzisiaj zapadł pierwszy w tej sprawie wyrok. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby urząd skarbowy zwrócił konińskiej elektrowni 15 mln złotych akcyzy zapłaconej tylko w jednym miesiącu. "Skutki niefrasobliwości ustawodawcy obciąrzą wszystkich obywateli" - stwierdzili sędziowie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!