Sąd zgodził się na rządy Farfała w TVP
Publiczną telewizją wciąż będzie niepodzielnie rządził Piotr Farfał. Krajowy Rejestr Sądowy odrzucił zmiany dokonane dwa tygodnie temu w TVP przez radę nadzorczą i nie zaakceptował Sławomira Siwka jako szefa telewizji. Decyzja KRS oznacza też, że wpływu na publiczne media nie odzyska na razie PiS. Pokonani już zapowiadają odwołanie od wyroku.
- Farfał:TVP nie stać na wydanie 3 mln zł
- Szmajdziński: Na Woronicza jest czeski film
- Prezes TVP rozprawia się z buntownikami
- Siwek czy Farfał? Spór o TVP rozsądzi KRS
- Farfał naśle prokuraturę na TVP
- Przyjaciółka Ziobry powróci do TVP?
- Kurator w TVP? Rząd już podjął decyzję
- Farfał zwalnia ludzi rzutem na taśmę
- Burza w TVP. Czy sąd ustanowi kuratora
- Farfał: Zrobię darmową platformę cyfrową
- Farfał przywrócił niedawnego oponenta
- Oto, jak TVP marnuje nasze pieniądze
- "Zdjęcia Farfała to polityczna pornografia"
- Układ PiS i SLD w mediach publicznych
- Nie chcieli prezydenta w TVP
- "Buntownicy" znów walczą o TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zostało zamknięte przez ministra skarbu 3 lipca o godz. 10.24. Sąd uznał wszelkie decyzje podjęte po tej godzinie za nieistniejące" - powiedział DZIENNIKOWI sędzia Wojciech Małek.
>>> Siwek czy Farfał? Spór o TVP rozsądzi KRS
W piątek przed dwoma tygodniami Rada Nadzorcza TVP nieoczekiwanie dokooptowała jednego członka. To oznaczało, że była w niej już większość, dzięki której władzę na Woronicza mogło odzyskać PiS. W odpowiedzi minister Aleksander Grad rozwiązał radę nadzorczą.
Jednak część jej członków - związanych z PiS i Samoobroną - nie uznała jego decyzji. "Buntownicy" obradowali dalej i zawiesili prezesa Piotra Farfała oraz mianowali na jego miejsce Sławomira Siwka, dawnego wiceprezesa TVP. Właśnie te decyzje KRS uznał za "nieistniejące".
Będzie odwołanie
Niedoszły p.o. prezesa TVP Sławomir Siwek zapowiada złożenie odwołania od decyzji KRS. "Bo to jest decyzja zdumiewająca, nie tylko dla mnie, ale też prawników. Jest to też bardzo niedobra decyzja dla spółki" - powiedział Siwek. "Gratuluję PO i LPR skutecznego sojuszu" - tak skomentował decyzję KRS Sławomir Siwek.
"Nie rozumiem ataków na Farfała"
Z dectyzjio KRS cieszy się PO. "Pisowski zamach na TVP nie udał się, czyli utrzymuje się obecny stan. Nie rozumiem tych wściekłych ataków na pana Piotra Farfała. Nie rozumiem, w czym on jest gorszy od Andrzeja Urbańskiego" - powiedział w TVN24 wicemarszalek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Co dalej?
Co w praktyce oznacza decyzja KRS? Według sądu telewizją rządzi Piotr Farfał, a spółka nie ma rady nadzorczej, bo starą KRS wykreślił.
Żeby odwołać lub zawiesić Farfała musi zostać wybrana nowa rada nadzorcza. Na razie się na to jednak nie zanosi. W Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji jest co prawda sojusz między PiS a Tomaszem Borysiukiem, ale wyboru jeszcze nie dokonują. "Nie będziemy robić nerwowych ruchów. Nie chcemy wybrać rady tylko po to, by odwołała Farfała" - mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący rady.
Według informacji DZIENNIKA nowa rada powstanie prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu po decyzji prezydenta o ustawie medialnej i prawdopodobnym wyroku sądu w sprawie kuratora, o którego dla TVP wnioskował w ubiegłym tygodniu minister skarbu. "Decyzja KRS nie zmienia tego wniosku, bo rady nadzorczej wciąż nie ma, a to ją ma zastąpić kurator" - tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik ministerstwa skarbu.
To nie koniec wojny o TVP
Wyrok KRS nie kończy wojny o telewizję. Według informacji DZIENNIIA jeżeli sąd zdecyduje o kuratorze, a rada nadzorcza zostanie wybrana, to i tak problem nie zostanie rozwiązany. Minister skarbu nie zamierza bowiem spieszyć się z wyborem swojego przedstawiciela do rady, a to może opóźnić jej ukonstytuowanie. Brak rady może z kolei przedłużyć obecność kuratora na Woronicza. "I dobrze, bo wtedy kurator zajmie się ministrem, który będzie blokował radę" - mówi Kołodziejski. Sprawa jednak może skończyć się znowu w sądzie, tylko tym razem cywilnym. A to może przedłużyć obecność Farfała na Woronicza o kilka miesięcy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!