Najbogatsi mogą się już bać. PO im zabierze
PO ma pomysł na załatanie dziury budżetowej. Trzeba sięgnąć do kieszeni najbogatszych i sprawić, żeby płacili wyższe składki na emeryturę. Czy tak jest istotnie? Autor pomysłu, szef klubu PO Zbigniew Chlebowski wił się jak piskorz, odpowiadając na to pytanie.
- Najbogatsi Amerykanie stracili miliardy
- Rząd górą. Wydatki za 2008 r. rozliczone
- Sejm klepnął większą dziurę budżetową
- PiS: Minister finansów jak Dzierżyński
- W nowym budżecie zabraknie na szpitale
- Jak załatać budżet i nie stracić poparcia?
- SLD: PO powinna przyznać się do błędu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pismo w tej sprawie Zbigniew Chlebowski już przekazał premierowi. To on ostatecznie podejmie decyzję, czy podwyżka składek - nawet już od stycznia 2010 roku - może dotknąć ok. 300 tys. osób, które zarabiają więcej niż 8 tys. zł brutto miesięcznie.
>>> Jak załatać budżet nie stracić poparcia
Czy tak się stanie? "Nie ma takiego projektu ustawy. Rozmawialiśmy z premierem o różnych wariantach" - uspokajał Chlebowski. Ale zaraz dodał, że "w czasach kryzysowych trzeba poszukiwać różnych sposobów łatania dziury budżetowej". By za chwilę dodać, że "podwyżka składki emerytalnej to absolutna ostateczność". I by za kilka sekund stwierdzić, że "to by jeden z wielu pomysłów, jak skonstruować trudny budżet na przyszły rok".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!