Minister sportu Mirosław Drzewiecki nie grozi już dymisją premierowi. Staje po stronie rządu i nawołuje członków spółki PL.2012, żeby sami zrezygnowali z wysokich premii, sięgających ponad 110 tysięcy złotych na osobę. Według ministerstwa, zarząd spółki przyjął tę prośbę.
Jeszcze wczoraj jeśli członkowi spółki PL.2012 zostaną objęci ustawą kominową i stracą wysokie premie, które właśnie dostali.
Teraz sytuacja jest juz zupełnie inna. "W związku z kryzysem gospodarczym i koniecznością nowelizacji ustawy budżetowej na rok 2009, Minister Sportu i Turystyki Mirosław Drzewiecki zwrócił się do zarządu spółki PL.2012 Sp. z o.o. z prośbą o rezygnację z premii za rok 2008.
Minister Drzewiecki zwrócił się również do Rady Nadzorczej spółki PL.2012 Sp. z o.o. z prośbą dokonania stosownych zmian w kontraktach menadżerskich zarządu spółki odnośnie premii za realizację zadań w kolejnych latach."
O żadnej dymisji w piśmie nie ma już mowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|