Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wyścig o in vitro. Kto będzie pierwszy?

2009-07-17 | Ostatnia aktualizacja: 19:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jarosław Gowin zebrał już wśród kolegów z PO 70 podpisów pod ustawą o in vitro, w której przewiduje, że dostępne ma ono być jedynie dla małżeństw. Gowin chce też zakazać zamrażania zarodków. Małgorzata Kidawa-Błońska przygotowała skrajnie przeciwny projekt. I nie składa broni. "Ufam, że przekonam posłów do swojego projektu" - mówi posłanka PO.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jarosław Gowin jako poseł ma pełne prawo składać projekty poselskie, jeśli tylko zbierze pod nimi 15 podpisów" - mówi chłodno wiceszef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Dolniak. Władze klubu już w grudniu, kiedy Gowin przedstawił swoje propozycje, nie kryły niezadowolenia. To dlatego przygotowanie poprawek powierzono Kidawie-Błońskiej. Jednak ona zamiast tego zaproponowała całkiem nową ustawę.

>>>Poseł PiS: Bezpłodność nie jest chorobą

Różnice są fundamentalne. Projekt Gowina zakazuje tworzenia i mrożenia zarodków nadliczbowych. Drugi na to zezwala. A jak podkreślają lekarze, bez mrożenia zarodków skuteczność in vitro spadłaby z obecnych 30 do ok. 3 procent.

Oba projekty zostaną zgłoszone po wakacjach. Jako poselskie. "Nie ma mowy o jednym projekcie klubowym" - mówi Gowin. Kidawy-Błońskiej nie martwi fakt, że Gowin zebrał już kilkadziesiąt podpisów. "Pod projektami często podpisuje się po prostu ze względu na sympatię do autora. I nie oznacza to wcale, że później się w ten sposób zagłosuje" - twierdzi posłanka. Swoją propozycję ustawy przedstawi klubowi w sierpniu.

W kwestii in vitro podzielona jest nie tylko PO. Wiadomo, że propozycję Kidawy-Błońskiej poprze np. Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS. Ale już jej klubowy kolega Bolesław Piecha zgłosił własny projekt, który przewiduje zakaz stosowania sztucznego zapłodnienia. Podzielone jest też PSL. "In vitro jest niezbędne. Dlaczego odbierać ludziom prawo do szczęścia?" - mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Co innego mówi Eugeniusz Kłopotek. "Bliższy jest mi projekt Gowina i jak na moje rozeznanie większość klubu się za nim opowie" - twierdzi poseł PSL.

monk, ag, gracz
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «