Wyścig o in vitro. Kto będzie pierwszy?
Jarosław Gowin zebrał już wśród kolegów z PO 70 podpisów pod ustawą o in vitro, w której przewiduje, że dostępne ma ono być jedynie dla małżeństw. Gowin chce też zakazać zamrażania zarodków. Małgorzata Kidawa-Błońska przygotowała skrajnie przeciwny projekt. I nie składa broni. "Ufam, że przekonam posłów do swojego projektu" - mówi posłanka PO.
- Lewica: Piecha to Kononowicz medycyny
- Ma 72 lata i chce zostać mamą
- "Rokita to wstyd. PiS musi przeprosić"
- Szef SLD: Biskupi szantażują posłów
- PO będzie mieć twarz Gowina?
- Gowin: PiS rozpadnie się po wyborach
- PO spełni obietnice, by pomóc Tuskowi
- Kościół mówi twarde "nie" in vitro
- Typowy działacz PO nie lubi gejów
- Poseł PiS: Bezpłodność nie jest chorobą
- Ustawy o in vitro niezgodne z prawem Unii?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jarosław Gowin jako poseł ma pełne prawo składać projekty poselskie, jeśli tylko zbierze pod nimi 15 podpisów" - mówi chłodno wiceszef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Dolniak. Władze klubu już w grudniu, kiedy Gowin przedstawił swoje propozycje, nie kryły niezadowolenia. To dlatego przygotowanie poprawek powierzono Kidawie-Błońskiej. Jednak ona zamiast tego zaproponowała całkiem nową ustawę.
>>>Poseł PiS: Bezpłodność nie jest chorobą
Różnice są fundamentalne. Projekt Gowina zakazuje tworzenia i mrożenia zarodków nadliczbowych. Drugi na to zezwala. A jak podkreślają lekarze, bez mrożenia zarodków skuteczność in vitro spadłaby z obecnych 30 do ok. 3 procent.
Oba projekty zostaną zgłoszone po wakacjach. Jako poselskie. "Nie ma mowy o jednym projekcie klubowym" - mówi Gowin. Kidawy-Błońskiej nie martwi fakt, że Gowin zebrał już kilkadziesiąt podpisów. "Pod projektami często podpisuje się po prostu ze względu na sympatię do autora. I nie oznacza to wcale, że później się w ten sposób zagłosuje" - twierdzi posłanka. Swoją propozycję ustawy przedstawi klubowi w sierpniu.
W kwestii in vitro podzielona jest nie tylko PO. Wiadomo, że propozycję Kidawy-Błońskiej poprze np. Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS. Ale już jej klubowy kolega Bolesław Piecha zgłosił własny projekt, który przewiduje zakaz stosowania sztucznego zapłodnienia. Podzielone jest też PSL. "In vitro jest niezbędne. Dlaczego odbierać ludziom prawo do szczęścia?" - mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Co innego mówi Eugeniusz Kłopotek. "Bliższy jest mi projekt Gowina i jak na moje rozeznanie większość klubu się za nim opowie" - twierdzi poseł PSL.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!