Koniec Sejmu. Politycy jadą się bawić
Nie masz planów ani pieniędzy na wakacje? Może lepiej nie czytaj dalej, żeby się nie denerwować? Otóż nasi politycy już szykują się na długie urlopy. Większość mówi, że wybierze się w Polskę, bo jest piękna, ciepła i spokojna. Wielu wyjedzie za granicę, bo tam są... nierozpoznawalni.
- Posłowie znowu wzięli sobie wolne
- Rząd zrobił sobie grafik urlopowy
- SLD prosi Tuska, by bronił fanów Madonny
- Oto najwięksi leserzy wśród ministrów
- Politycy promują się na "dziecko na plaży"
- Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
- Kalisz broni Kamińskiego przed rabinami
- Kryzys szaleje, a posłowie na feriach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sejm rozpoczyna letnia przerwę. Ryszard Kalisz (SLD) najpierw jedzie w Polskę, a zaraz potem w świat. "Przyjaciele zaprosili mnie na Mazury, ale potem na pewno pojadę za granicę. Dlaczego? Z racji rozpoznawalności, oczywiście jest mi miło, spotykam się z ogromną życzliwością, ale trudno w takich warunkach wypocząć" - mówi polityk lewicy.
Paweł Poncyliusz (PiS) lansuje się na równego chłopa, który ma kłopoty z pieniędzmi. "Próbowałem surfować nad zatoką, 6 sierpnia obowiązkowo pielgrzymka i jeszcze działka. Wolę wakacje w Polsce, bo mam tak dużą rodzinę, że za granicę, zwłaszcza z pensji posła, nie da rady". My jednak pamiętamy, jak jeszcze kilka tygodni temu mówił o tym, że garnitury kupuje w Stanach. Zaznaczał jednak przy tym, że robi to, bo ubrania są tam tańsze niż w Polsce.
>>>Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
Stefan Niesiołowski (PO) nie rozumie fascynacji Morzem Śródziemnym. Co w takim razie wybiera? "Ziemię Lubuską nad jeziorem. Wolę wakacje w Polsce, bo nasz kraj jest piękny. Nad Morzem Śródziemnym wszędzie jest tak samo, poza tym lot samolotem dłużej niż pięć godzin to męczarnia" - mówi Niesiołowski.
Eugeniusz Kłopotek (PSL) tez woli naszą polską ziemię. Przynajmniej latem. "Cicho sza, cicho sza. Bory Tucholskie. Wakacje letnie zawsze w kraju, ale zimowe w Alpach. Polska na lato ma wszystko co trzeba góry, morze, grzyby" - mówi ludowiec.
Joachim Brudziński (PiS) zrealizuje w tym roku marzenie większości Polaków. Zaliczy morze i góry. "Obiecałem rodzinie, że wyłączę komórkę i pojedziemy nad Bałtyk, a potem do mojej mamy w góry. Najpiękniej jest w Beskidzie Sądeckim i w Szczecinie. Zagraniczne wyjazdy zawsze wiązały się dla mnie z ciężką pracą i tak mi się zakodowało".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!