PO będzie mieć twarz Gowina?
Jesienią Jarosław Gowin może na stałe wejść do partyjnej pierwszej ligi. Awans w szeregach PO może mu zagwarantować przygotowana przez niego ustawa o in vitro. W głosowaniach po sejmowych wakacjach może ona liczyć nie tylko na ponad 70 posłów Platformy, ale być może także na wsparcie PiS. Dzięki temu Gowin może wejść do politycznej pierwszej ligi jako lider konserwatystów w PO.
- Wyścig o in vitro. Kto będzie pierwszy?
- Lewica: Piecha to Kononowicz medycyny
- Poseł PiS: Bezpłodność nie jest chorobą
- Nelli Rokita: In vitro to gwałt na kobiecie
- Kościół mówi twarde "nie" in vitro
- Szef SLD: Biskupi szantażują posłów
- Palikot: Olechowski przegra, bo Tusk wygra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sejmowa arytmetyka wygląda następująco: projekt liberalny Małgorzaty Kidawy-Błońskiej poprzeć może liberalna część PO, która liczy ponad 100 posłów, oraz klub Lewicy. To zbyt mało na zwycięstwo w głosowaniu. Podobnie zakaz stosowania metody in vitro - lansowany przez Bolesława Piechę z PiS i poparty przez ponad setkę parlamentarzystów tej partii.
>>>Piecha złamał przysięge Hipokratesa
Ale jeżeli projekt Piechy przepadnie, PiS swoje głosy może przerzucić na konserwatywny projekt Gowina. "Wspieram swój projekt, ale jeśli przepadnie, poprę najbliższy - a taka jest ustawa proponowana przez Gowina" - mówi nam Piecha.
>>>Kościół o in vitro: Nie. Mamy alternatywę
"Dlatego razem można zebrać nawet 210 osób i zwyciężyć w głosowaniu. A może jeszcze nas poprze zachowawcza część PSL..." - roztacza nam wizje jeden z konserwatywnych posłów PO.
Taka wizja spędza sen z powiek liberałom z PO. "Jeśli jego projekt przejdzie, to dla nas będzie polityczna masakra, będziemy mieli wyraźnie prawicową twarz, a za rogiem czyhają Piskorski i Olechowski, którzy chcą nam zabrać liberalnych wyborców" - mówi jeden z prominentnych polityków PO.
Ale prawe skrzydło Platformy jest na fali. "Poparłem ten projekt i będę za nim głosował w Sejmie. Dobrze, że Donald Tusk nie ingeruje w kwestie światopoglądowe" - deklaruje Antoni Mężydło, poseł PO, który do Platformy w 2007 roku przybył z PiS. Podobną deklarację składa pomorski poseł PO Jerzy Budnik. "Mam pełne zaufanie do Gowina. Wiem, że przygotowując tę ustawę, zrobił to bardzo rzetelnie" - mówi.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!