ZUS rozdaje miliony. Ale na premie
Zakład Ubezpieczeń Społecznych potrafi być hojny. Zwłaszcza dla samego siebie. Tylko w ubiegłym roku ten moloch - całkowicie utrzymywany z budżetu, czyli z naszych pieniędzy - na pensje i nagrody wydał o ponad 237 mln złotych więcej niż rok wcześniej.
- PiS: Minister finansów jak Dzierżyński
- "Trybuna" upada. Przez kapitalizm
- Minister Czuma zmienił limuzynę. Na lepszą
- Poufne dane o Polakach trafią do superbazy
- Prezes ZUS w rękach ABW traci stanowisko
- Albo prezydent pomoże, albo podatki wzrosną
- Tusk woli kaszankę, a Schetyna kawior
- "Kontrola w ZUS to gest rozpaczy Tuska"
- ZUS ponownie daje sobie... podwyżki
- Kryzys sięgnął po nasze zarobki
- Premie za Euro 2012 oddadzą za trzy lata
- Warszawscy urzędnicy nagrodzeni za kwiaty
- Zobacz, jak politycy zmieniają zdanie
- Składki na ZUS na razie bez zmian
- ZUS nauczy urzędników uśmiechu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najwyższa Izba Kontroli ujawniła, że na wynagrodzenia pracowników prezes ZUS Sylwester Rypiński pieniędzy nie żałował - pisze "Fakt". Z budżetu państwa wydano na nie 1,8 mld złotych. Przeciętna pensja wzrosła o 338 złotych - do 3264 złotych. Na największą hojność prezesa mogli liczyć pracownicy centrali. Tu średnia pensja wzrosła o 633 zł i przekroczyła 5,7 tys. złotych.
>>> Składki na ZUS na razie bez zmian
Ale to nie wszytko. Okazuje się, że Sylwester Rypiński także szczodrze premiował załogę. "W zeszłym roku na nagrody dla pracowników wydał aż 220 mln złotych. To o ponad 16 proc. więcej niż rok temu. Średnia nagroda na pracownika wyniosła 4,6 tys. złotych. Ponad dwukrotnie wyższe premie wypłacono biurokratom z centrali zakładu - prawie 10 tys. złotych" - ujawniła gazeta.
Eksperci nie szczędzą słów krytyki. "Ale za co ZUS wypłacił te wysokie premie? Przecież te powinny być wypłacane pracownikom za szczególne osiągnięcia czy zasługi. A nie automatycznie" - mówi "Faktowi" ekonomista Marek Zuber.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!