Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Wszystkie grzechy Piotra Kownackiego

2009-07-27 | Ostatnia aktualizacja: 19:45 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wszystkie grzechy Piotra Kownackiego

Wszystkie grzechy Piotra Kownackiego Fot. Artur Chmielewski / Inne

"Piotr Kownacki wychodzi na publicznego kłamcę i osłabia wizerunek prezydenta" - tak mówili o nim politycy PO. Prezydent nigdy się z taką oceną nie zgodził, ale... faktem jest, że nie raz musiał prostować słowa swojego ministra. W ostatnim wywiadzie dla DZIENNIKA Kownacki zarzucił Lechowi Kaczyńskiemu chaotyczną działalność. Ale to nie jedyna jego wpadka.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jego największa wpadka, to ogłoszenie, że Barack Obama zapewnił osobiście Lecha Kaczyńskiego o tym, że tarcza antyrakietowa będzie budowana w Polsce. Obama miał powiedzieć, że "chciałby rozwiać wszelkie wątpliwości i że jego administracja będzie kontynuowała ten program, nie przewiduje jakichś istotnych zmian w tym zakresie, zarówno będą pieniądze na to, jak i środki techniczne". Potem sam musiał te słowa wyprostować.

Przekonywał, że prezydent zaprosił premiera na konsultacje przed szczytem w Brukseli. Później się z tego wycofał.

Innym razem zarzekał się, że w marcu 2007 r. na szczycie Unii Europejskiej prezydent protestował przeciwko paktowi klimatycznemu. W późniejszym wywiadzie prezydent sam przyznał, że ustąpił na rzecz Niemiec i Angeli Merkel.

Powiedział, że Kancelaria Prezydenta nie była poinformowana o tym, że w zaplanowanym terminie Rady Gabinetowej premier będzie w Chinach. Okazało się, że kancelaria Tuska wysłała Kownackiemu pismo w tej sprawie.

Przekonywał też, że samolot rządowy, którym premier poleci na szczyt do Brukseli, wróci po prezydenta. Z kolei takich ustaleń między kancelarią Tuska i Kaczyńskiego nie było.

>>> Kownacki powiedział za dużo. Idzie na urlop

Niektóre jego wypowiedzi ocierały się o międzynarodowe skandale. Sugerował, że po przyjeździe prezydenta na unijny szczyt wyproszono z sali ministrów spraw zagranicznych i finansów. Później przyznał, że ministrowie sami przez grzeczność wyszli z sali i nikt ich nie wypraszał.

Niejednokrotnie w niezręcznej sytuacji stawiał też swojego szefa. W październiku ubiegłego roku stwierdził, że Lech Kaczyński będzie startował w wyborach w 2010 roku. Tę informację dementował sam prezydent.

Kilka dni temu w rozmowie z "Dziennikiem" zarzucił Lechowi Kaczyńskiemu, że jest zbyt prostolinijny oraz że działa chaotycznie.

AG
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «