Zobacz, jak PiS szydzi z rzecznika-dozorcy
Beret z antenką, kufajka, gumofilce i miotła. Czyje to atrybuty? Zdaniem PiS, rzecznika rządu. Paweł Graś, który mieszka w willi należącej do obywatela Niemiec w zamian za opiekę, i do którego przylgnęło miano "dozorcy" i "gospodarza Anioła" - jest bohaterem najnowszego klipu partii Jarosława Kaczyńskiego. DZIENNIK dotarł do filmiku.
- Graś: Dozorca to nie ja. To Gosiewski
- Poseł PiS: Nie wierzę w tłumaczenia Grasia
- Gosiewski: Graś gada bzdury. Dozorca to on
- Zobacz, jak liderka PO niszczy Warszawę
- Fiskus dobrał się do Pawła Grasia
- PiS o Grasiu: Chłopcy z PO kombinują
- Niemiec płaci rachunki za Grasia
- Młodzi z PiS zbierają na lokum dla Grasia
- Skarbówka prześwietli finanse Grasia
- Graś: Nie jestem niemieckim agentem
- Tusk: Grasiem zajmie się prokuratura
- Kurski do SLD: Zlikwidujmy demokrację
- CBA prześwietla "dozorcę" Grasia
- Paweł Graś mieszka u... mamy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PiS w najnowszym rysunkowym klipie szydzi z rzecznika rządu. Prasa ujawniła bowiem ostatnio, że Paweł Graś nic nie płaci za wynajmowanie willi, w której mieszka od prawie 13 lat, a która należy do obywatela Niemiec Paula Roglera. "Super Express" podał nawet, że Graś nie musi opłacać rachunków - robi to za niego spółka należąca do Roglera. Sam rzecznik rządu tłumaczy, że co prawda mieszka w willi za darmo, ale opiekuje się domem. Natychmiast więc przylgnęły do niego przezwiska: "dozorca", "cieć" i "gospodarz Anioł".
>>> Graś: Nie jestem niemieckim agentem
I właśnie do tego nowego wizerunku rzecznika rządu nawiązuje klip PiS. Paweł Graś ubrany w beret z antenką, kufajkę oraz gumofilce i trzymając w rękach miotłę, sprząta przed swoją willą.
Gdy przebiega koło niego pies i zostawia po sobie "pamiątkę", Grasia od razu go przepędza, a po chwili nie ma śladu po "incydencie". Wtedy z krzaków wychodzi niemiecki właściciel willi - po stroju można się domyślić, że to Bawarczyk. Jest gruby, ma piwo w ręku, niemiecką flagę naszytą na ramię i hitlerowski wąsik. Niemiec chwyta rzecznika za policzek i mówi "Gute Arbeit". Po policzku rzecznika polskiego rządu spływa wierna łza.
"Są wakacje stąd taka lżejsza forma" - powiedział nam rzecznik PiS Mariusz Błaszczak. "Chcieliśmy pokazać, co się dzieje w Polsce, ale z humorem, bo to wyostrza i jest atrakcyjniejsze dla odbiorców."
Czy rzecznik nie boi się, że spot wyśmiewający rzecznika Grasia zostanie odebrany jako antyniemieckie wystąpienie PiS. Błaszczak zapewnia, że atakowanie Niemców nie było celem tego filmu. "Tylko, że taki jest właśnie stereotyp Niemca, popularyzowany zresztą przez samych Niemców, na przykład podczas Oktoberfest. Tam pojawiają się takie stroje, a do tego piwo" - tłumaczy Błaszczak.
Dlaczego więc bohater ma hitlerowski wąsik? "Proszę nie przesadzać. Zapewniam, że w tym, nie ma żadnego drugiego dna. Cóż ja mogę poradzić na to, że właścicielem tej nieruchomości jest Niemiec" - mówi Błaszczak i dodaje." To nie tak, że ten wąsik, jest zrobiony na wzór wąsika Adolfa Hitlera. To też jest element stereotypu - zaczerpnięty z filmu <Jak rozpętałem drugą wojnę światową>. Jego bohater trafia do bawarskiego miasteczka i witają go właśnie tacy Niemcy."
Jak dowiaduje się DZIENNIK, to pierwszy klip z nowej serii przygotowanej przez PiS. W planach jest jeszcze opowieść o Hannie Gronkiewicz-Waltz i rozprawie z warszawskimi kupcami z hali KDT oraz o gen. Gromosławie Czempińskim, byłem agencie specsłużb PRL, który twierdzi, że był jednym z akuszerów Platformy Obywatelskiej.
Filmy od jutra będą umieszczone na kanale PiS w serwisie YouTube.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!