Grad marzy o urlopie bez politycznej burzy
Ciemne chmury nad głową ministra Grada. Od przyszłego poniedziałku minister planuje urlop, ale niewykluczone, że z tych planów wyjdą nici. Komitet stały Rady Ministrów zastopował plan prywatyzacji przygotowany przez ministra skarbu. Nadal też pod znakiem zapytania stoi sprzedaż majątku stoczni w Szczecinie i Gdyni.
- Nowa afera w Platformie Obywatelskiej?
- Politycy promują się na "dziecko na plaży"
- Minister skarbu nie boi się dymisji
- Chlebowski: Należy osłabić prezydenta
- "Schetyna ustawił Grada do kąta"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze rano współpracownicy Grada spodziewali się, że Komitet Stały opiniujący projekty dla rządu zaakceptuje program prywatyzacji, a dziś przyjmie go rząd. Ale tak się nie stało. "Za tydzień, może za dwa tygodnie, na Radzie Ministrów będziemy rozpatrywać tę listę. Na razie nie ma takiej listy, jest materiał przygotowany przez ministra Grada" - zapowiedział premier Donald Tusk.
>>>Prząd chce sprzedać prawie wszystko
Podczas posiedzenia komitetu niektóre resorty zgłosiły zastrzeżenia i uwagi komitet ma zająć się programem jeszcze raz za tydzień. A to właśnie prywatyzacja ma być receptą rządu na przyszłoroczny budżet, bo wpływy ze sprzedaży państwowego majątku mają umożliwić niepodnoszenie podatków przez rząd PO PSL , co Donald Tusk obiecał w zeszłym tygodniu. Plan prywatyzacji przygotowany przez resort skarbu zakłada, że w ciągu półtora roku skarb państwa dostanie z tego tytuły prawie 37 miliardów złotych.
>>>Kupno stoczni jest niezgodne z szariatem
A właśnie z tego powodu wydaje się mało prawdopodobne, by ministra nie było, gdy rząd będzie przyjmował cały program. Choć zdaniem rzecznika resortu taki scenariusz jest możliwy. "Jeśli minister będzie na urlopie pójdzie ktoś w jego imieniu, pewnie wiceminister Jan Bury. Cały czas dzieją się ważne rzeczy dla resortu, gdyby tak to traktować to wogóle" - mówi Maciej Wewiór.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!