Stalowa Wola nie chce czcić Powstania
Prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak nie zamierza upamiętniać Powstania Warszawskiego. Twierdzi, że włączanie syren o godzinie "W" to manipulacja rodem z PRL. "Powstanie nie buduje w świecie obrazu Polski, jako kraju, w którym myśli się racjonalnie i działa skutecznie" - przekonuje Szlęzak.
- Senyszyn: Prezydent zrobi Polakom dobrze
- Miller o Powstaniu: Heroizm czy zbrodnia?
- Powstanie Warszawskie czeka na swój film
- Powstanie to: Zbrodnia! Śmierć! Głupota!
- Anna Maria Jopek zaśpiewa o Powstaniu
- Prezydent wie, jak uczcić powstańców
- Zobacz ulotkę IPN o Powstaniu Warszawskim
- Czy politycy poszliby bić się w Powstaniu?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oddanie hołdu uczestnikom powstania poprzez włączenie syren zarządził w regionie, wojewoda podkarpacki Mirosław Karapyta. Wydał w tym celu specjalne zarządzenie. Tak samo uczczona zostanie pamięć powstańców w całym kraju. Ale Szlęzak chce, by wojewoda zwolnił go z tego obowiązku. "Obligatoryjne włączenie syren 1 sierpnia to manipulacją rodem z PRL. Jest to zmuszanie metodami administracyjnymi do czczenia kolejnej katastrofy militarnej i politycznej w naszych dziejach. Który normalny naród buduję swoją tożsamość na klęskach" - pisze Szlęzak.
>>> Prezydent chce ustanowienia nowego święta
I dodaje, że patriotyzm trzeba budować w oparciu o tradycję, m.in. Centralnego Okręgu Przemysłowego, który był przedsięwzięciem pokazującym rozmach i skuteczne działanie dorównujące najnowocześniejszym rozwiązaniom technicznym i organizacyjnym na świecie. "W oparciu o taką tradycję chcemy budować nasz patriotyzm. Z niej możemy być dumni (...), a nie z szaleńczych zrywów od początku skazanych na bezprzykładną katastrofę militarną, polityczną i humanitarną" - czytamy w piśmie prezydenta Stalowej Woli.
>>> Polacy popierają plan prezydenta
"Od trzech lat takie działania odbywają się w całym kraju w rocznicę wybuchu powstania, i do tej pory nie przeszkadzało to prezydentowi Szlęzakowi. Ciekawe dlaczego akurat w tym roku, mu to nie odpowiada. Przyczyną są być może przyszłoroczne wybory samorządowe" - odpowiada mu Wiesław Bek rzecznik podkarpackiego wojewody. I dodaje, że wojewoda nie przewiduje możliwości zwolnienia gospodarza Stalowej Woli z konieczności włączenia syren.
To nie pierwsza kontrowersyjna wypowiedź Szlęzaka. Prezydent Stalowej Woli powiedział na przykład, że chce finansować drużynę koszykarzy Stali pod jednym warunkiem - mają w niej grać sami Polacy. "Mam swoje poglądy polityczne i nigdy ich nie ukrywałem. Ale w żadnym razie nie jestem endeckim rasistą" - powiedział wtedy Nowinom24.
"Andrzej Szlęzak to chyba jedyny w Polsce włodarz większego miasta wywodzący się ze środowisk narodowych i to w najlepszym, klasycznym wolnorynkowym wydaniu" - pisze o prezydencie Stalowej Woli portal konserwatyzm.pl. W przeszłości Szlęzak był m.in. dziennikarzem "Naszego Dziennika".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!