Prezydent wyda ćwierć miliona na czystość
Lech Kaczyński dba o czystość w swoich rezydencjach. Na mycie okien w najbliższym roku wyda 200 tys. zł, z kolei prezydenckie przepierki będą kosztować podatników 43 tys. zł. Okna najbardziej brudzą się w Belwederze oraz w nadmorskiej Juracie. Najwięcej prania jest w rezydencji w Wiśle. A w Ciechocinku zapłacimy za czyszczenie "bielizny stołowej".
- "Niech Kaczyński leci do Juraty i nie wraca"
- Loty prezydenta na wczasy kosztują miliony
- Sejm szasta pieniędzmi... na kwiaty
- Sprawdź, jak mieszka Lech Kaczyński
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z przetargu ogłoszonego przez gospodarstwo pomocnicze prezydenckiej kancelarii wynika, że za mycie okiem zapłacimy w sumie nawet 197 tys. zł. Najwięcej, bo 50 tys. zł będzie kosztowało czyszczenie okien w Belwederze.
Po 40 tys. zł. kancelaria chce wydać na lśniące okna w należących do niej trzech budynkach mieszczących się w Warszawie, rezydencji w Wiśle oraz Juracie. Z kolei czyste okna w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego oraz rezydencji w Lucieniu będą kosztować po 10 tys. zł.
>>> Prezydent jest najtańszy od 20 lat
Kolejne 43 tys. zł. będą kosztowały podatników czyste ręczniki, pościel oraz szlafroki. Rezydencja w Wiśle wyda na to 30 tys. zł, do prania są tam m.in. lambrekiny, szlafroki, serwety oraz firmany. W Juracie, gdzie prezydent tak chętnie spędza wolne chwile, pranie pochłonie 13 tys. zł. Najmniej prania jest w Ciechocinku, tam wystarczy tylko 700 zł rocznie. Do czyszczenia jest tam tzw. bielizna stołowa "obrusy, bieżniki, serwetki".
Na razie nie ma mowy o sprzedaży części ośrodków należących do Kancelarii Prezydenta, mimo że w niektórych z nich prezydent bywa naprawdę rzadko.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!