Kalisz broni Kamińskiego przed rabinami
"Kamiński był członkiem skrajnie prawicowej i neonazistowskiej grupy" - twierdzi naczelny rabin Polski Michael Schudrich. U niego przeszłość polityka PiS, który został niedawno szefem konserwatystów w PE, budzi oburzenie. Ale za to Kamińskiego broni jego oponent - Ryszard Kalisz. "To wybryki młodości. On zrobił naprawdę ogromny postęp" - mówi DZIENNIKOWI.
- Pasek na miarę dla posła Kalisza
- Lewica wylansuje się na kobietach
- Jaguar za ciasny dla posła Kalisza
- Ryszard Kalisz się rozwodzi?
- Jakie trupy trzymają w szafach politycy?
- Kalisz zaprasza do coffee shopu
- Koniec Sejmu. Politycy jadą się bawić
- "Ataki na Kamińskiego muszą się skończyć"
- Michał Kamiński będzie musiał odejść
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aneta Kłoczewiak: Co raz częściej dowiadujemy się, że prominentni politycy i urzędnicy mają w swoich życiorysach "neonazistowskie" epizody. Co pana zdaniem należy z
tą wiedzą robić?
Ryszard Kalisz*: Niewątpliwie trzeba o tym mówić i pisać bardzo krytycznie. Z resztą, to właśnie robią media. Ale nie zapominajmy, że każdy ma prawo weryfikować swoje poglądy,
zmienić zdanie. Nie jestem zwolennikiem wyciągania i wypominania komuś zdarzeń sprzed 20 lat bez odniesienia do teraźniejszości.
Teraz na świeczniku jest Michał Kamiński, ale w jego przypadku burzą się przede wszystkim Brytyjczycy. Od kiedy został szefem frakcji konserwatywnej w PE nie schodzi z czołówek gazet i
nie są to pochlebne artykuły..
W moich oczach Kamiński zrobił ogromny postęp, niewątpliwie się rozwinął. Te "neonazistowskie" epizody traktowałbym w jego przypadku jako wybryk młodości. Należy raczej
oceniać to, co robi i mówi dzisiaj, czy generalnie w ostatnim czasie.
Więc "wybryki młodości" nie niosą z sobą żadnych konsekwencji?
Konsekwencje może wyciągnąć tylko opinia publiczna, wyborcy. Każdy ma prawo do własnych poglądów niezależnie od tego jakie są. Przynajmniej dopóki nie przeradzają się w czyny, które
mogłyby zagrażać chronionym dobrom. Co innego, gdyby były to jakieś nawołujące do nazizmu struktury polityczne, wtedy w grę wchodzi już prawo.
Ryszard Kalisz* - poseł SLD























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!