Idzie Polak do ambasady, a tam... Czesi
Polska i Czechy będą miały wspólne konsulaty, a być może także ambasady. Wszystko po to, by w obliczu kryzysu ograniczyć koszty działalności swoich ministerstw spraw zagranicznych.
- Jak w Polsce handluje się wizami
- Kosztowne marzenia ministra Sikorskiego
- Koniec konfliktu z rządem o ambasady
- PiS broni Polaków na Białorusi
- Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata
- Prezydent nadrabia dyplomatyczne zaległości
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wkrótce dyrektorzy generalni obu resortów spotkają się, aby omówić możliwość wspólnej reprezentacji dyplomatycznej w krajach trzecich" - zapowiedział po spotkaniu w Warszawie z Radosławem Sikorskim szef czeskiej dyplomacji Jan Kohout.
Do tej pory Polska nie współpracowała z żadnym krajem na tyle blisko, aby powierzyć mu swoje interesy za granicą. Jednak Sikorski przyznał, że "we wszystkich najważniejszych sprawach międzynarodowych mamy bardzo podobne stanowisko".
>>>Kosztowne marzenia ministra Sikorskiego
Gdzie oba kraje będą miały wspólne placówki dyplomatyczne?
"Nie chodzi tu o Europę, ale kraje Trzeciego Świata, gdzie ani względy polityczne, ani ekonomiczne, ani prestiżowe nie uzasadniają utrzymywania osobnych reprezentacji" - mówi nam zastępca ambasadora RP w Pradze Jan Niedzielski.
Najprostsze jest połączenie służb konsularnych. Oba kraje wydają bowiem wizy upoważniające do podróżowania po całym obszarze Schengen. Stosują także identyczne prawo europejskie. W praktyce dyplomatycznej nie jest natomiast możliwe powołanie funkcji polsko-czeskiego ambasadora.
"Możemy jednak wyobrazić sobie sytuację, w której polski ambasador jest jedynie akredytowany w danym państwie, ale na miejscu pracuje jego czeski kolega i to on na co dzień reprezentuje polskie interesy" - tłumaczy Niedzielski. Jego zdaniem współpraca z Pragą ma zostać nawiązana na tyle szybko, aby MSZ mogło dzięki temu dokonać oszczędności już w przyszłorocznym budżecie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!