"Jest kryzys. Zetnijmy wydatki na Kościół"
Zwykli ludzie często mówią: jak trwoga to do Boga. Natomiast politycy lewicy coraz częściej powtarzają: jak kryzys to do Kościoła. Oczywiście po pieniądze. Nawołują do cięcia wydatków, które mogłoby przynieść "duże oszczędności". Jakie? Nawet pięć miliardów złotych rocznie. Albo i więcej.
- Miller ostro rozprawia się z abp. Głodziem
- Abp Głódź: SLD to oddech Lenina
- Rząd potnie się w czasach kryzysu
- Rząd tnie rolnikom ubezpieczenia
- W Sejmie nie ma miejsca dla Lewicy
- Kwaśniewski bogaty, Kaczyński biedny
- SLD do Kościoła: Podzielcie się pieniędzmi
- SLD lansuje się we własnej telewizji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszyscy wokół szukają oszczędności budżetowych, które mają uratować nas przed skutkami kryzysu. W jedno jednak miejsce nasze władze nie chcą zajrzeć. Zapominają, że poważną grupą beneficjentów budżetu państwa są wspólnoty religijne z Kościołem katolickim na czele" - pisze dr Paweł Borecki w "Trybunie".
>>>SLD do Kościoła: Podzielcie się pieniędzmi
Ile, jego zdaniem, budżet mógłby oszczędzić na wstrzymaniu pomocy dla Kościoła. Trudno wyliczyć, ale "w 2004 r. podczas konferencji w Senacie poświęconej zniesieniu Funduszu Kościelnego wicemarszałek Ryszard Jarzembowski mówił nawet o 5 miliardach złotych rocznie."
Zdaniem lewicowego publicysty oszczędności i dodatkowych dochodów budżetowych można szukać przeprowadzając następujące operacje:
Likwidacja Funduszu Kościelnego;
Wprowadzając składki ubezpieczeniowe płacone w całości przez duchownych;
Likwidacja tzw. ulgi kościelnej;
Ograniczenie zwolnień w podatku od nieruchomości oraz podatku od spadków i darowizn;
Likwidacja Komisji Majątkowej i postępowania regulacyjnego;
Rezygnacja z dotowania z budżetu państwa papieskich wydziałów teologicznych oraz Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie;
Opodatkowanie biskupów analogicznie jak proboszczów i wikariuszy;
Rewizja statusu kapelanów katolickich w niektórych instytucjach państwowych.
>>>Abp Głódź: SLD to oddech Lenina
Nie jest to pierwszy atak lewicy w tej kwestii. Pod koniec lipca SLD zaapelował, żeby Kościół na czas kryzysu wstrzymał się z sięgania po pieniądze do państwowej kasy. Jak? Na przykład szpitalni kapelani powinni zrezygnować ze swoich pensji. "Namawiamy Kościół, żeby nie wyrastał poziomem pod księżyc, ponad swoje owieczki" - mówi poseł Jerzy Wenderlich. Biskup Tadeusz Pieronek odpowiedział: "To głos wołający na pustyni. Niech SLD zacznie walkę z kryzysem od siebie".
"A z kim tu w ogóle dyskutować? Z oddechem Lenina?" - mówił w DZIENNIKU abp Sławoj Leszek Głódź.























~Jerzy.B2010-09-16 11:35
No nie wierzę!!! w końcu ktoś zaczyna podliczać tego darmozjada!!! tylko tak dalej, pieniądze na oświatę, służbę zdrowia itp są - tylko że do odebrania w kościele, koniecznie wprowadzić podatek dla wierzących, jak chcę niech z własnych pieniędzy finansują swoją wiarę!!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!