Miłego rechotu, panie Jourdain
"Często twierdzi się, że głosowanie na PiS to obciach. Śmiem twierdzić, że jest inaczej - że głosowanie na PO to szczyt obciachu. Dlaczego? Bo żeby opowiedzieć się dziś po stronie partii Kaczyńskiego trzeba mieć odrobinę niezbędnej odwagi i charakteru. A nawet charakterku!" - pisze Marek Migalski na swoim blogu na platformie salon24.pl.
- "Opłaca się zrobić orgię z Palikotem"
- Bono uczy Polaków, czym była "Solidarność"
- Migalski: Kwaśniewska nie ma szans
- Migalski porównuje rządy PO do końca PZPR
- Migalski: Pornosy i wypieki Palikota
- Migalski: Boże, jak ja się sobą brzydzę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Europoseł dodaje: "Podczas, gdy do głosowania na PO można podejść zupełnie bezrefleksyjnie – wystarczy zresetować umysł i dać się poprowadzić mediom. A bezmyślność jest najbardziej obciachowa, zwłaszcza dla kogoś aspirującego do miana inteligenta czy też przedstawiciela klasy średniej. "Bo ci, którzy głosują na PO z tego właśnie powodu, że sądzą, iż zapewnia im to automatyczny akces do grona wykształconych i światowych, mają nadzieje, że od razu po oddaniu głosu na partię Tuska będą ładnie pachnieć, uchodzić w oczach innych za ludzi potrafiących posługiwać się sztućcami i zaliczać się do lepszych, niż są w istocie. W tych swoich staraniach przypominają mi Molierowskiego pana Jourdain, który za wszelka cenę chciał zostać w szybkim czasie szlachcicem".
Zdaniem Migalskiego, głosowanie na PO w tym właśnie celu jest tak obciachowe jak:
słuchanie Rubika i jazzowych kolęd
zamieszczanie na Naszej Klasie fotek z wakacji w Egipcie lub w Turcji
organizowanie kinder-party w Macu
wzdychanie za spacerem po krakowskim rynku i za jego atmosferą
popapranie się w sushi-barze
klaskanie po wylądowaniu samolotu
czytanie Witkowskiego i Dehnela
wyciąganie mankietów koszul ze spinkami na 10 cm przed rękaw marynarki
prostowanie małego palca przy piciu wina lub kawy
palenie cygara za złotek piątka w barze "Edek"
przekonanie, że ks. Tishner był autorem pojęcia "homo sovieticus"
mówienie "okres czasu", "cofnąć się do tyłu", "podskoczyć do góry" albo "zejść na dół".
MIgalski kończy tak: "Jeśli ktoś serio chciał glosować na PO, bo miało go to czynić kimś bardziej obytym i bywałym, to niech dalej rechocze, oglądając przezabawne dialogi w <Szkle kontaktowym> i pęka z rozpuku na dźwięk sformułowań <ojciec dyrektor> lub <TV Trwam>. Miłego wycia, panie Jourdain."























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!