Portal HGW Watch, który przypomniał informację o przetargu rozpisanym przez polityk PO i prezydenta Warszawy, dotarł także do kolejnych interesujących faktów. Okazuje się, że chętnych do monitorowania mediów jest znacznie więcej. Zwłaszcza w instytucjach kierowanych przez Platformę Obywatelską.

>>> Niesiołowski: Monitorin mediów nie taki zły

Kto jest zainteresowany tym, by wiedzieć o co nim piszą? Kancelaria Sejmu, MSZ, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Sportu, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

O sprawie monitorowania mediów stało głośno po tym, jak przetarg na taką usługę rozstrzygnęła kancelaria Lecha Kaczyńskiego. Z szeregów PO natychmiast popłynęła krytyka pod adresem prezydenta. " Nie lepiej sam czyta gazety" - mówiono. "To marnowanie pieniędzy" - grzmiał wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Ale wczoraj - po tym, jak ujawniono, że Hanna Gronkiewicz-Waltz także zamówiła monitoring mediów - już nie był tak ostry w swoich uwagach.