Ministrowie z PO także monitorują media
Platforma Obywatelska ucichła po tym, jak okazało się, że nie tylko Lech Kaczyński płaci za monitoring mediów. Czy teraz przeprosi prezydenta za ostre słowa? Okazuje się bowiem, że gazety i portale internetowe wzięła pod lupę nie tylko Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Prezydent bierze pod lupę wszystkie media
- "Prezydent marnuje pieniądze podatników"
- Niesiołowski: Monitoring mediów nie taki zły
- Premier Tusk zwolni tysiące urzędników
- Platforma prześwietla media. Jak Kaczyński
- Prezydent płaci 95 tysięcy za monitoring
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Portal HGW Watch, który przypomniał informację o przetargu rozpisanym przez polityk PO i prezydenta Warszawy, dotarł także do kolejnych interesujących faktów. Okazuje się, że chętnych do monitorowania mediów jest znacznie więcej. Zwłaszcza w instytucjach kierowanych przez Platformę Obywatelską.
>>> Niesiołowski: Monitorin mediów nie taki zły
Kto jest zainteresowany tym, by wiedzieć o co nim piszą? Kancelaria Sejmu, MSZ, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Sportu, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
O sprawie monitorowania mediów stało głośno po tym, jak przetarg na taką usługę rozstrzygnęła kancelaria Lecha Kaczyńskiego. Z szeregów PO natychmiast popłynęła krytyka pod adresem prezydenta. " Nie lepiej sam czyta gazety" - mówiono. "To marnowanie pieniędzy" - grzmiał wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Ale wczoraj - po tym, jak ujawniono, że Hanna Gronkiewicz-Waltz także zamówiła monitoring mediów - już nie był tak ostry w swoich uwagach.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!