Tusk nie chce wysłać kolejnych żołnierzy
Wiele wskazuje na to, że 200 dodatkowych polskich żołnierzy nie poleci na wojnę do Afganistanu. "W Afganistanie potrzeba dzisiaj więcej sprzętu, a nie więcej żołnierzy" - mówi premier Donald Tusk i zapowiada, że w najbliższych dniach zdecyduje, czy w rejon konfliktu posłać ludzi, czy raczej potrzebny sprzęt.
- Tusk na razie nie zwolni ministra obrony
- Żołnierze nie widzą, skąd przychodzi wróg
- Sikorski: Nie wycofamy się z Afganistanu
- Tusk: W Afganistanie potrzeba sprzętu
- Niesiołowski odwołuje się do...Hitlera
- Generał Skrzypczak: Oskarżam za Afganistan
- Pitera atakuje szefa wojsk lądowych
- Siwiec: Skrzypczak jest od prezydenta
- Minister Klich: Dziwna odwaga Skrzypczaka
- Słabe punkty akcji w Afganistanie
- Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Klich: Konieczne większe zakupy dla wojska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszystko wskazuje na to, że w Afganistanie potrzeba dzisiaj więcej sprzętu, a nie więcej żołnierzy. W sytuacji, kiedy nie dysponujemy w tej chwili w Afganistanie wystarczającą liczbą śmigłowców - dosyłanie kolejnych żołnierzy może nie zwiększyć, a osłabić bezpieczeństwo naszych sił" - mówi premier Donald Tusk.
Decyzja, czy do Afganistanu poleci dodatkowych 200 żołnierzy, jeszcze nie zapadła. Premier jest jednak coraz bliżej jej podjęcia. "Jestem w stałym kontakcie i rozmawiam z żołnierzami, ze służbami specjalnymi, które pracują tam, w terenie. W najbliższych dniach uzyskam jeszcze bardzo dużo cennych informacji z samych, że tak powiem, źródeł. We wtorek podejmiemy odpowiednie decyzje" - powiedział szef rządu.
>>> "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
Mówiąc o ostatniej bitwie Polaków z Talibami, w której zginął polski oficer, Tusk podkreślił, że w "krytycznym momencie nie brakowało żołnierzy, tylko nie mogli (oni) dotrzeć na miejsce z pomocą". "Ale to jest na razie wstępna refleksja, we wtorek moja reakcja i decyzje związane z tym dramatem i samym raportem będą kompletne" - zapowiedział szef rządu.
Premier podkreślił, że żołnierzom biorącym udział w akcji w Afganistanie należą się "absolutnie najwyższy szacunek" i "wyłącznie dobre słowa".
Jak dodał, będzie oczekiwał wyjaśnień. "Dlaczego przez długie lata wydawaliśmy miliardy złotych na zbrojenia, a tylko niewielki fragment tego sprzętu jest użyteczny na realnym teatrze wojny, jaki jest w Afganistanie" - mówi Tusk.
W Afganistanie polski kontyngent dysponuje ok. 70 Kołowymi Transporterami Opancerzonymi Rosomak, z czego w użyciu jest ich ok. 50. Jesienią - we wrześniu lub październiku - ma tam dotrzeć kilkanaście nowych KTO, w tym także w wersji medycznej.
Polacy korzystają też z pojazdów typu MRAP (ang. Mine Resistant Ambush Protected), mają ich ok. 30 - z czego wykorzystywanych jest teraz ok. 20. Nasi żołnierze używają także ok. 90 samochodów HMMWV (ang. High Mobility Multi-Purpose Wheeled Vehicle), potocznie zwanych Humvee.
Na wyposażeniu kontyngentu było do niedawna 10 śmigłowców - cztery Mi-17 i sześć Mi-24. Z powodu przeglądów i uszkodzeń część maszyn jest uziemiona, jedna jest praktycznie zniszczona. W środę informowano, że w użyciu są trzy Mi-24 i dwa Mi-17. W najbliższych do Afganistanu mają dotrzeć trzy Mi-17.
Polacy w misji ISAF mają dwa własne zestawy BSR - Bezzałogowych Środków Rozpoznania, w każdym z nich są 3 samoloty. Dysponują także kilkoma armatohaubicami DANA; na wyposażeniu kontynentu są też moździerze - kalibru 98 mm i 60 mm.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!