Klich: Konieczne większe zakupy dla wojska
Minister obrony ma nadzieję, że rząd zgodzi się na większe zakupy dla kontyngentu afgańskiego niż były planowane. We wtorek Bogdan Klich ma przedstawić Radzie Ministrów listę zakupów. I to nie tylko dla naszego wojska za granicą, ale i dla żołnierzy w kraju.
- Tusk na razie nie zwolni ministra obrony
- Tusk: Cała ojczyzna żegna bohatera
- Twórca GROM: W MON rządzi "beton"
- Oto jak US Army chce pokonać talibów
- Sikorski: Nie wycofamy się z Afganistanu
- Tusk: W Afganistanie potrzeba sprzętu
- Zamach na ambasadę NATO w Kabulu
- Słabe punkty akcji w Afganistanie
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Tusk nie chce wysłać kolejnych żołnierzy
- Generał Skrzypczak: Oskarżam za Afganistan
- Pitera atakuje szefa wojsk lądowych
- Minister Klich: Dziwna odwaga Skrzypczaka
- Klich lansuje się na wojskowych mieszkaniach
- Niespodziewana wizyta Tuska w Afganistanie
- Siwiec: Skrzypczak jest od prezydenta
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ustaliliśmy z premierem w piątek, że przedstawię na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów tzw. pakiet afgański, dotyczący dodatkowych zakupów, które uzupełnią to, co już zostało zrobione. To mnie bardzo cieszy, bo jest przyzwolenie ze strony premiera, a od wtorku będzie, mam nadzieję, przyzwolenie całego rządu na zwiększenie skali naszych zakupów na potrzeby kontyngentu" - powiedział Klich dziennikarzom.
Zakupy mają obejmować śmigłowce, bezzałogowe aparaty rozpoznawcze, pojazdy, uzbrojenie i wyposażenie indywidualne. "W 2008 roku wydaliśmy 214 mln zł na zakupy sprzętu do Afganistanu, w tym roku mamy zaplanowanych prawie 500 mln, na przyszły rok planowałem około 800, ale mam nadzieję, że wtorkowe decyzje pozwolą na zwiększenie tej kwoty do ponad miliarda złotych" - dodał.
>>> Niespodziewana wizyta Tuska w Afganistanie
Minister wyraził przekonanie, że "wojska w Afganistanie na obecny czas wystarczy". Podkreślił, że żołnierze są dobrze wyposażeni, a "wyposażenia zazdroszczą nam inne kontyngenty". "Przed rokiem minister obrony Kanady zabiegał o to, abyśmy częścią tego wyposażenia podzielili się z bogatymi żołnierzami kanadyjskimi" - powiedział Klich. Zaznaczył, że żołnierze mają nowe karabiny, kamizelki, gogle nokto- i termowizyjne oraz wystarczające zapasy amunicji.
"W ciągu ostatniego roku dosłaliśmy do Afganistanu 44 nowe Rosomaki, a od początku mojego urzędowania - 56 tych transporterów, każdy z nich kosztuje ponad 12 mln zł, jeszcze bez dodatkowego pancerza. Rok temu nie było opancerzonych samochodów patrolowych, w tej chwili mamy 30, dzięki otwartości naszych partnerów amerykańskich" - wyliczał.
"Półtora roku temu nie było żadnego śmigłowca. W ciągu ostatnich miesięcy zostało wysłanych dziesięć. W tej chwili mamy sprawnych pięć maszyn. Przed dwoma tygodniami osobiście dotykałem spakowanych trzech nowych śmigłowców Mi-17, które czekają na przerzut" - powiedział Bogdan Klich.
Przypomniał, że do łącznie 70 wysłanych do Afganistanu od początku udziału Polski w misji ISAF dojdą następne, żołnierze otrzymają też kolejne opancerzone pojazdy patrolowe, oraz bezpilotowe samoloty rozpoznawcze większego zasięgu niż używane dotąd. "Ale wojsko jest jedno. Wojsko w Polsce także musi się unowocześniać, w związku z tym oprócz zakupów dla kontyngentu będziemy kontynuować zakupy dla wojska w Polsce" - zapewnił Klich.
Według ministra właśnie poprawa wyposażenia polskiego kontyngentu przyczyniła się do tego, że straty w ludziach zmalały w porównaniu z wcześniejszym okresem. "Pochylamy się nad śmiercią każdego naszego żołnierza, ale warto pamiętać, że pod względem liczby zabitych w porównaniu do wielkości kontyngentu jesteśmy na szczęście na 21. z 23 miejsc; na tej smutnej liście rankingowej jesteśmy w zasadzie w najlepszej sytuacji. Inni stracili znacznie więcej żołnierzy w stosunku do wielkości swoich kontyngentów" - powiedział.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!