Komorowski i Ziobro na prezydenta? Możliwe
Lech Kaczyński i Donald Tusk - prawdopodobnie to właśnie między nimi rozegra się walka o fotel głowy państwa. Politolodzy nie wykluczają jednak innego scenariusza: Kaczyński wycofuje się w ostatniej chwili, jego miejsce zajmuje Zbigniew Ziobro, kandydatem PO jest Bronisław Komorowski.
- Ziobrę interesowały tylko blondynki
- Tusk do końca pozostanie premierem
- Tusk wygrywa i miażdży Kaczyńskiego
- Piskorskiemu jeszcze bardzo daleko do Tuska
- PiS: Tusk polegnie tak jak Mazowiecki
- Ziobro receptą na sukces Kaczyńskiego
- Prawica powieli w wyborach stary błąd
- Poparcie dla rządu dramatycznie niskie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To, że w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wystartuje aktualny prezydent jest prawie pewne, chociaż nie wykluczam sytuacji, że przy kompromitująco niskich sondażach nie dających szans na drugą turę, ze względów prestiżowych Lech Kaczyński chce zachować twarz i nie wystartuje" - stwierdził prof. Radosław Markowski z Polskiej Akademii Nauk.
>>>Trzech tenorów zawalczy o prezydenturę
Jego zdaniem w takiej sytuacji kandydatem PiS mógłby zostać Zbigniew Ziobro. "Nie ma chyba innego wyrazistego kandydata" - ocenił.
>>>PO odpuszcza okręgi jednomandatowe
Markowski zakłada, że jeśli do wyścigu wyborczego włączy się Andrzej Olechowski, może to spowodować z kolei, że z PO nie wystartuje Tusk, a marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "Tusk i Olechowski mogą się odwoływać do podobnego elektoratu, natomiast Komorowski - jako człowiek o bardziej konserwatywnym wizerunku - mógłby uzyskać większą przewagę w konfrontacji z byłym szefem MSZ" - tłumaczył.
W scenariusz Markowskigo wątpi prof. Andrzej Rychard z UW. "Musiałoby się wydarzyć coś bardzo nieprzewidywalnego i niedobrego w polityce i gospodarce, żeby szanse urzędującego premiera zostały radykalnie zmniejszone" - ocenił. I dodał: "W tej chwili byłoby trudno zagrozić kandydaturze Tuska, który zbiera punkty, dzięki temu, że kryzys dotknął Polskę mniej niż inne kraje".
"Lech Kaczyński, mimo że jego prezydentura nie jest oceniana najlepiej, cały czas ma potencjał wynikający z tego, że jest u władzy. Jego poparcie pewnie nie wzrośnie, ale też nie jest jakoś szczególnie zagrożone. Dlatego te dwie kandydatury są najbardziej prawdopodobne" - podsumował.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!