Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Skrzypczak odchodzi. Rząd w panice?

2009-08-20 | Ostatnia aktualizacja: 19:51 | Komentarze: 0 | skomentuj
Skrzypczak odchodzi. Rząd w panice?

Skrzypczak odchodzi. Rząd w panice? Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

Szef Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak przeciął dyskusję na temat swojej przyszłości w wojsku. Złożył dymisję chwilę po tym, jak prezydent i minister obrony postanowili, że nie będą wyciągać wobec niego konsekwencji. Rząd obawia się, że to może źle wpłynąć na atmosferę w armii.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czemu odchodzi z armii? Bo - jak przyznaje w rozmowie z nami - oburzyły go słowa Bogdana Klicha. "Nie mam możliwości współpracy z tym panem. Ja w tej lidze nie gram" - oświadczył. "Państwo weszło w fazę, która budzi wątpliwości" - skomentował to wydarzenie Lech Kaczyński.

W czwartek przed południem prezydent spotkał się z ministrem obrony. Politycy przed wejściem do pałacyku w Sopocie nie powiedzieli ani słowa. Jak twierdzą nasi rozmówcy, Klich przyjechał bez wniosku w sprawie generała. Także Lech Kaczyński miał oznajmić, że nie chce dymisji szefa Wojsk Lądowych. "Ale dobitnie stwierdził, że Skrzypczak przekroczył granicę" - mówi osoba z jego otoczenia. Poszło o skrytykowanie przez generała w wywiadzie dla DZIENNIKA prowadzonych przez MON zakupów sprzętu dla żołnierzy w Afganistanie.

>>> Generał Skrzypczak podał się do dymisji

Podobne słowa prezydent powtórzył godzinę później. "Cywilna kontrola to jedna z żelaznych zasad. Tylko ze względu na szczególne okoliczności nie zdecydowałem się na wyciąganie konsekwencji" - powiedział. Te szczególne okoliczności to śmierć kapitana Ambrozińskiego w Afganistanie i rządowe cięcia w wydatkach na armię.

Obu stronom wydawało się, że w sprawie generała znalazły kompromisowe wyjście. Skrzypczak miał pozostać na swojej funkcji do końca kadencji, czyli jeszcze miesiąc. Ale nie miał być już mianowany na kolejną. O jego następcach podczas spotkania nie było mowy.

>>> "Skrzypczak poświęcił się dla żolnierzy"

Te ustalenia szybko stały się jednak nieaktualne za sprawą samego dowódcy Wojsk Lądowych. Skrzypczak złożył rezygnację po słowach Klicha z konferencji z prezydentem. Minister przytaczał swoją rozmowę z generałem. "Uznał swój błąd. Przyznał, że nie powinien mówić tego, co powiedział, w takiej formie i w takim czasie" - mówił Klich. I to właśnie dotknęło Skrzypczaka. Jeszcze szef MON nie zdążył dojechać na lotnisko, a media już huczały o dymisji generała. A ten zarzucał ministrowi kłamstwo. "Bogdan Klich zmanipulował treść naszego spotkania" - mówił nam Skrzypczak. Ale z jego słów wynika też, że spodziewał się innej reakcji prezydenta. "Widzi pani, jak się politycy dogadali?" - skomentował spotkanie na szczycie.

czytaj dalej

Anna Gielewska, Grzegorz Osiecki, współpraca Michał Majewski, Paweł Reszka, il
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «