Ojciec Rydzyk znów wierci dziurę
Ojciec Tadeusz Rydzyk nie zraził się klęską swoich geotermalnych planów. Choć z odwiertów nie trysnęła gorąca woda, która mogłaby posłużyć do ogrzewania, pracownicy szefa Radia Maryja wiercą kolejny otwór. Jeśli instalacja powstanie, będzie to najdroższe ogrzewanie na świecie.
- Ojciec Rydzyk robi koncert sakro-polo
- Tak fani ojca Rydzyka czczą swego idola
- Ojciec Rydzyk udaje "Tygodnik Powszechny"
- SLD chce zbadać umowę Farfała z Rydzykiem
- Ojciec Rydzyk łamie zasady Kościoła
- Ojciec Rydzyk znów na bakier z prawem
- Ojciec Rydzyk obraził czarnoskórego Polaka
- Ojciec Rydzyk dumny z amerykańskich rur
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Już w styczniu informowaliśmy, że źródła - do których dokopał się ojciec Rydzyk - mają temperaturę zaledwie 60 stopni Celsjusza, a nie blisko 90, czego spodziewał się redemptorysta. To oznacza, że plany budowy elektrociepłowni, która miała produkować nawet 5 MW energii, spaliły na panewce.
>>> Ojciec Rydzyk bez gorącej wody i pieniędzy
60-stopniową wodą, którą ojciec Rydzyk odnalazł kilka miesięcy temu, będzie można ogrzać najwyżej kompleks budynków stojących w pobliżu jego szkoły medialnej. Jednak koszt wydobycia wody i poprowadzenia instalacji centralnego ogrzewania do kompleksu szkolnego sprawiłyby, że byłoby to najdroższe ogrzewanie na świecie.
Redemptorysta mimo to nie poddaje się i kontynuuje kosztowną inwestycję. Jak donosi "Nasz Dziennik", za trzy miesiące ma być gotowy drugi odwiert, głęboki na blisko 2,5 kilometra.
Według szacunków ojca Rydzyka inwestycja miała kosztować 27 milionów złotych. O taką kwotę dofinansowania występował do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, której w efekcie nie dostał. Inwestycja zapewne finansowana jest z wpłat sympatyków Radia Maryja.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!