Już w styczniu informowaliśmy, że źródła - do których dokopał się ojciec Rydzyk - mają temperaturę zaledwie 60 stopni Celsjusza, a nie blisko 90, czego spodziewał się redemptorysta. To oznacza, że plany budowy elektrociepłowni, która miała produkować nawet 5 MW energii, spaliły na panewce.

>>> Ojciec Rydzyk bez gorącej wody i pieniędzy

60-stopniową wodą, którą ojciec Rydzyk odnalazł kilka miesięcy temu, będzie można ogrzać najwyżej kompleks budynków stojących w pobliżu jego szkoły medialnej. Jednak koszt wydobycia wody i poprowadzenia instalacji centralnego ogrzewania do kompleksu szkolnego sprawiłyby, że byłoby to najdroższe ogrzewanie na świecie.

Redemptorysta mimo to nie poddaje się i kontynuuje kosztowną inwestycję. Jak donosi "Nasz Dziennik", za trzy miesiące ma być gotowy drugi odwiert, głęboki na blisko 2,5 kilometra.

Według szacunków ojca Rydzyka inwestycja miała kosztować 27 milionów złotych. O taką kwotę dofinansowania występował do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, której w efekcie nie dostał. Inwestycja zapewne finansowana jest z wpłat sympatyków Radia Maryja.