"Pracownicy przemysłu stoczniowego, zakłady kooperujące i zatrudnieni w nich pracownicy, Sejm, jak i opinia publiczna mają prawo znać, a rząd ma obowiązek przedstawić stan negocjacji z ewentualnymi kontrahentami, jak również działania zmierzające do uratowania miejsc pracy w przemyśle stoczniowym i zakładach kooperujących" - argumentują posłowie Lewicy.

>>> Graś: Mamy jakiś pomysł na stocznie

W uzasadnieniu wniosku lewica przypomina, że - zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej - 31 sierpnia kończy się termin, w którym należy znaleźć inwestora dla polskiego przemysłu stoczniowego.

We wtorek ministerstwo skarbu poinformowało, że katarski fundusz inwestycyjny Stichting Particulier Fonds Greenrights (SPFG) nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni Gdynia i Szczecin. Zgodnie z ustaleniami, do północy 17 sierpnia miał przelać za majątek obu zakładów około 400 milionów złotych.

>>> To już finisz spokojnych rządów Tuska

Minister skarbu Aleksander Grad mówił później, że otrzymał od ambasadora Kataru list, z którego wynika, że tamtejsza agencja inwestycyjna Qatar Investment Authority (QIA) może przejąć od SPFG projekt zakupu polskich stoczni i wejść w prawa inwestora.

Według ministra, transakcja - jeśli doszłaby do skutku - miałaby zostać sfinalizowana do 31 sierpnia.