Bruksela kontra Warszawa w walce o media
Kurski, Nitras, Olejniczak - to tylko kilku z listy znanych polityków, którzy Warszawę zamienili na Brukselę. Wciąż jednak chcą być w Polsce widoczni - by pamiętali o nich wyborcy. Tymczasem w Sejmie trwają poszukiwania nowych twarzy, które nie dadzą się przyćmić nowym europosłom.
- PO będzie się integrować w ośrodku Spa
- PO zbiera siły, by obalić weto prezydenta
- Tak polski europoseł żyje w Brukseli
- Europosłowie dostaną tysiące na otarcie łez
- Zobacz majątek polskich europosłów
- Sprawdź, ile będzie zarabiał europoseł
- Oto zadania dla nowych europosłów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niedzielny wieczór rozpoczynający pierwszy sejmowy tydzień po wakacjach. Mimo to w studiu TVN24 dyskusja nie między reprezentantami Wiejskiej, a europosłami: Sławomirem Nitrasem z PO, Jackiem Kurskim z PiS i Wojciechem Olejniczakiem z SLD.
Wygląda na to, że jesienią w mediach mogą wieść prym właśnie eurodeputowani. "Zauważyłem, że po wyborach znacznie zwiększyła się obecność europosłów w mediach" - przyznaje Nitras, który jest jedną z twarzy PO.
Inni z eurodeputowanych nieoficjalnie mówią, że zależy im nadal na obecności w kraju, by wyborcy o nich nie zapomnieli. Ale na ich wyjeździe chcą skorzystać ci, którzy zostali. Do tej pory w drugim szeregu, teraz mają szansę zaistnieć.
>>> Tak polski europoseł żyje w Brukseli
Dla nowych posłów poligonem doświadczalnym były wakacje. "Miałem szansę. Jak nie ma bardziej doświadczonych kolegów, to i ja mogę mieć swoje pięć minut" - mówi nam jeden z posłów PO.
"Ja nie chce być zawsze politykiem z tylnego rzędu. Muszę przechadzać się wokół stolika z dziennikarzami w Sejmie. Jeśli moje wypowiedzi dostrzeże kierownictwo klubu, to może we wrześniu zacznę być wystawiany do mediów" - ma nadzieję inny.
W sejmowym klubie PO najważniejsze twarze to właśnie osoby z kierownictwa: ze Zbigniewem Chlebowskim, Waldym Dzikowskim i Grzegorzem Dolniakiem na czele. "Ale nie jesteśmy jak trzej muszkieterowie, tylko jest nas cały batalion" - śmieje się Dzikowski. Przyznaje jednak, że są w PO posłowie, którzy powinni być bardziej widoczni.
"Siłą rzeczy nowe osoby będą się częściej pojawiać. Odpływ z Wiejskiej do PE wymusza pewną rotację. Sam jestem jej beneficjentem" - śmieje się Andrzej Halicki. Ma być teraz twarzą klubu PO od polityki zagranicznej. Medialnie coraz bardziej wykorzystywani mają być też m.in. Paweł Olszewski, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Michał Szczerba i Cezary Tomczyk.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!