"Oj, zapomniał rosyjski wół, że cielęciem był. Nie chcą Rosjanie jakoś pamiętać, że 23 sierpnia 1939 roku podpisali tzw. Pakt Ribbentrop-Mołotow, że w Brześciu nad Bugiem mieli we wrześniu 1939 wspólną defiladę wojskową z Wermachtem (!), że podzielili się strefami wpływów - czyli właśnie Polską (...) _ pisze na blogu Ryszard Czarnecki.

>>> Stasiak: Tym filmem Rosja sama sobie szkodzi

"Ta rosyjska obecna amnezja jest fenomenem. Nie pamiętać, jak było, aby sfałszować historię, aby wybielić swoje zbrodnie, aby zamieszać, aby zasugerować, że winni byli Polacy - a jeśli nie tylko oni to oni też... I tak w rosyjskiej wizji historii polskie ofiary stają się winnymi! To przez Polaków - także obok Niemców - wybuchła II wojna światowa!" - dodaje.

>> MSZ o rosyjskim filmie: Przejaw nerwowości

"Moskwa >jedzie po bandzie<, idzie na >żywca<. Nie przejmuje się niczym i nikim, już najmniej ustaleniami historyków. Rosjanie uciekają do przodu - od własnych grzechów, od bycia, jak to napisał Aleksander Bergman - >największym sojusznikiem Hitlera". Na to, żeby uderzyli się w piersi liczyć nie można - na ich agresję i permanentne fałszowanie historii - niemal zawsze" - konkluduje europoseł PiS.