Tusk pod godzinnym ostrzałem pytań
Zapowiada się ostra wymiana ciosów. Klub Lewicy chce zmienić regulamin Sejmu tak, żeby premier miał obowiązek, raz w miesiącu, przez godzinę, odpowiadać na pytania posłów - mówi poseł Lewicy Tadeusz Iwiński.
- Taki jest plan europejskiej ofensywy Tuska
- Tak Tusk promuje Cimoszewicza
- Palikot: Ten rząd ma przecież sukcesy
- Dlaczego odszedł zastępca Schetyny?
- Buzek bardziej popularny od Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Iwiński przekonywał na konferencji prasowej, że w Polsce wyraźnie osłabła funkcja kontrolna Sejmu w stosunku do rządu; jej wzmocnienie powinno stać się w drugiej połowie kadencji parlamentarnej najważniejszym zadaniem posłów.
>>>Palikot: Ten rząd ma przecież sukcesy
W opinii polityka Lewicy, na osłabienie to wskazują m.in. "niepokojące zjawiska". "W Polsce powinna się odbyć poważna dyskusja na temat operacji w Afganistanie, tego nie ma. Same zapytania poselskie, interpelacje nie wystarczą" - podkreślił Iwiński. Dodał, że wyjaśnień wymaga też transakcja katarska dotycząca stoczni.
Lewica chciałaby - jak mówił poseł - wprowadzić, "wzorem wielu innych parlamentów, w tym m.in. brytyjskiego, niemieckiego, kanadyjskiego", uwzględnioną w regulaminie Sejmu godzinę pytań do premiera. Godzina taka przysługiwałaby posłom raz w miesiącu, na przykład w pierwszy czwartek każdego miesiąca.
Iwiński zastrzegł, że nie chciałby, aby czas ten był wykorzystywany "do bijatyki politycznej", a do wyjaśnień w kluczowych sprawach.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!